Petardy i i race po spotkaniu ws. Garbarni Kraków. W tle sprzedaż działek deweloperowi

Napięta sytuacja w Garbarni. ”Brązowi” zmagają się z wielkimi problemami finansowymi i próbują znaleźć wyjście z sytuacji. Po piątkowym spotkaniu ws. przyszłości klubu, zamaskowani sprawcy odpalili race i petardy, na miejsce została wezwana policja.

Spotkanie odbyło się w piątek. Przyszli seniorzy klubu, członkowie stowarzyszenia oraz kibice. Rozmawiano o przyszłości klubu, który znalazł się w trudnej sytuacji finansowej.

Jednym z proponowanych rozwiązań na zażegnanie kryzysu jest sprzedaż dwóch działek należących do Garbarni, które miasto przekazało jej w użytkowaniu wieczystym.  Urząd miasta Kraków przekazał klubowi  atrakcyjne tereny, aby ten mógł na nich zbudować boiska i sportowe zaplecze. Klub otrzymane grunta zamierza jednak sprzedać. Przedstawiciele klubu uzyskali zgodę na budowę bloków i podpisali przedwstępną umowę z deweloperem, który na konto zespołu przelał już 15 mln zł. Ich zbycie ma rozpocząć realizację Projektu Garbarnia 2.0. Pomysł nie podoba się części okolicznych mieszkańców, którzy woleliby na tym terenie obiekty sportowe.

Podczas spotkania, opisano procedurę Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego, która została zaproponowana RKS Garbarnia na spotkaniu w dniu 26 stycznia 2024 w Urzędzie Miasta Krakowa.

„Spotkanie przebiegało w spokojnej atmosferze, merytorycznej rozmowie osób, którym dobro klubu leży na sercu. Podczas spotkania nie miało miejsca podżeganie do jakichkolwiek działań, które prowadzić mogłyby do eskalacji narastającego konfliktu pomiędzy klubem a niewielką grupą mieszkańców. Większość osób zamieszkująca okoliczne bloki to nasi kibice, rodzice dzieci trenujących w naszej akademii” – twierdzą w Garbarni.

Po zakończeniu spotkania doszło jednak do odpalenia rac i petard. Przedstawiciele klubu zapewniają jednak, że o całej sytuacji dowiedzieli się po fakcie. O incydencie policję powiadomił mieszkaniec jednego z okolicznych bloków.

„Stanowczo potępiamy wszelkie zachowania, które są niezgodne z obowiązującymi zasadami i normami społecznymi. Potwierdzeniem tego są mecze rozgrywane na Stadionie Garbarni, gdzie obowiązuje sportowy i kulturalny doping, a tak pozytywna atmosfera jest czymś wyjątkowym w skali całego kraju. To efekt wieloletnich starań klubowych działaczy, kibiców i troski o wspólne dobro. Na meczach „Brązowych” nigdy nie miały miejsca awantury kibiców, nie były intonowane wulgarne przyśpiewki, a osoby przychodzące całymi rodzinami na stadion czują się bezpiecznie. Tym bardziej zaistniała sytuacja jest sprzeczna z prowadzoną przez Klub wizją rodzinnego klubu sportowego” – zapewnia zarząd Garbarni.

Jan Krol

Prezes Wisły nieźle namieszał. Piszą o nim największe gazety w Europie

Najnowsze

Co w Krakowie