„Rada„Rada„Rada
„Rada„Rada„Rada

Plaga na krakowskich drogach! Nie ma jednak na nich bata

Musisz przeczytać

Rehabilitacja po Covidowa
Rehabilitacja po Covidowa

To prawdziwa plaga na krakowskich chodnikach, ulicach i drogach rowerowych. Rowerzyści pędzą ze słuchawkami w uszach, nie słysząc co się wokół nich dzieje. Ale niestety – nie ma na nich żadnego paragrafu. Policjanci podkreślają jednak, że znacznie bardziej niebezpieczni dla ruchu drogowego są tzw. smartfon zombie.

– Najwięcej jest ich chyba na Plantach. Tam zawsze jest tłum i ciężko się przedrzeć, a rowerzyści kompletnie nie słuchają, co dzieje się wokół i parę razy prawie zostałam przez nich przejechana. Gorsi są tylko wariaci na hulajnogach elektrycznych – oburza się Edyta.

– Ze dwa razy zdarzyło się, że rowerzysta wyjechał mi na ulicę kompletnie nie rozglądając się i na dodatek nic nie słysząc, bo miał na uszach słuchawki – mówi pan Witold, kierowca. 

– Jeżdżenie ze słuchawkami na uszach jest naprawdę kuszące, bo umila czas. Sam czasem za sobą walczę, by nie podkręcić muzyki na full. Od jakiegoś czasu staram się jednak ze sobą walczyć i zamiast słuchania muzyki rozmawiam przez telefon lub słucham podcastów. To znacznie bezpieczniejsze, lepiej słychać otoczenia – mówi Piotr, zapalony rowerzysta. 

Mandatu nie przewidziano

Rowerzyści nie muszą się jednak martwić, że za jazdę w słuchawkach dostaną mandat, jednak muzyka odcina ich od dźwięków otoczenia. Nie słychać pieszych, nadjeżdżającego pojazdu czy sygnałów alarmowych. W sytuacji zagrożenia może mieć to kluczowe znaczenie dla szybkiego zareagowania. 

– Nie ma zakazu jazdy ze słuchawkami na uszach, wobec żadnego uczestnika ruchu drogowego – mówi KRKnews mł. insp. Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji.

– Nie można też generalizować, że słuchanie muzyki stwarza niebezpieczeństwo, a przynajmniej nie mamy informacji, by przeprowadzono jakieś badania czy analizy, które by to potwierdzały. Kierowcy samochodów również słuchają muzyki – co prawda z głośników, ale czy to czymś się różni? – dodaje Gleń.

Inwazja smartfon zombie

Rzecznik zwraca jednak uwagę na inny problem, a mianowicie tzw. smartfon zombi, czyli ludzi zapatrzonych w ekrany telefonów. Szczególnie młodzież przechodzi przez ruchliwe przejścia dla pieszych pisząc smsy czy przeglądając Facebooka.

– W tym przypadku rowerzysta powinien przede wszystkim uważnie się rozglądać, bo brak obserwacji otoczenia jest większym problemem. Częściej właśnie zapatrzenie w ekran smartfona jest przyczyną wypadków – stwierdza rzecznik. 

js

Harder
Harderfit
- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca