Po kłótni w ruch poszły kije bejsbolowe. Ale pobili nie tych, których chcieli

Pokłócił się z dwoma mężczyznami na kręgielni, wezwał kolegów na pomoc, którzy kijami bejsbolowymi mieli wymierzyć sprawiedliwość. Już po zatrzymaniu napastników okazało się, że zaatakowali nie tych mężczyzn, których chcieli.

Kilka dni temu grupa młodych mężczyzn wyposażonych w kije bejsbolowe oraz deskę zaatakowała dwóch mężczyzn. Napastnicy uszkodzili samochód, a także telefon komórkowy. Do zdarzenia doszło 11 grudnia 2021 roku. Około godz. 1:45, dyżurny Komisariatu Policji w Gdowie otrzymał zgłoszenie, że na jednym z parkingów w Gdowie, grupa młodych osób zaatakowała dwóch mężczyzn przy użyciu kijów bejsbolowych oraz deski. Sprawcy pobili mężczyzn a następnie zdewastowali im samochód, skacząc po nim. Później okazało się, że jednemu z pokrzywdzonych uszkodzili też telefon, który miał w kieszeni. Na miejscu funkcjonariusze zastali pokrzywdzonych, natomiast sprawcy po ataku zaraz odjechali. Pokrzywdzeni opisali napastników, nie potrafili jednak podać przyczyny ataku.

Kilka godzin później policjanci zatrzymali pięć osób podejrzewanych o udział w tym zdarzeniu. Okazało się, że sprawcy pomylili się i zaatakowali nie te osoby, które chcieli. Wcześniej w pobliskiej kręgielni doszło do sprzeczki między jednym ze sprawców a dwoma mężczyznami. Sprawca wezwał „posiłki” i już w grupie chciał zakończyć konflikt siłowo. Tyle, że zaatakowani zostali nie ci, z którymi jeden ze sprawców się pokłócił.

Jeszcze tego samego dnia, trzech z napastników usłyszało zarzuty m.in. uszkodzenia ciała, pobicia przy użyciu niebezpiecznych przedmiotów oraz uszkodzenia mienia. Prokurator Prokuratury Rejonowej w Myślenicach zastosował wobec sprawców policyjny dozór, zakaz kontaktowania się oraz zbliżania do pokrzywdzonych, a także poręczenie majątkowe. Napastnikom grozi teraz do 5 lat pozbawienia wolności.

(red)

Najnowsze

Co w Krakowie