Podryw „na Włocha” działa. Oni jednak przesadzili!

fot. Pixabay

Ci goście mieli fantazje! Być może zachęceni wysoką skutecznością podrywu metodą „na Włocha” poszli o krok dalej. Przeliczyli się. Zamiast wymiernych korzyści, mogą iść siedzieć, bo wpadli już w ręce policji. Czasem bywa po prostu tak, że pomysł jest dobry, ale wykonanie pozostawia sporo do życzenia. W tym przypadku już sam pomysł był kiepski, a wykonanie jeszcze grosze.

Wszystko działo się na parkingu centrum handlowego w Nowej Hucie. Do jednego z klientów podeszło dwóch mężczyzn i zaoferowało sprzedaż agregatów prądotwórczych w bardzo atrakcyjnej cenie. –  Ubrany w garnitur, schludnie wyglądający mężczyzna oświadczył, że likwiduje w Polsce firmę i w dniu dzisiejszym wylatuje do Włoch. Przetransportowanie agregatów do Włoch jest dla niego nieopłacalne, w związku z tym chce je sprzedać po okazyjnej cenie – opisuje Katarzyna Cisło z małopolskiej policji.

Cena, jaką oferowali mężczyźni była dla ich potencjalnego klienta podejrzanie niska. Zgłaszający zaproponował oferentom, aby pojechali za nim do miejsca gdzie dobiją targu. Przezorny mężczyzna zaprowadził oszustów, aż na parking wielickiej komendy.

– Nieuczciwi handlarze, gdy zorientowali się w jakim miejscu się znajdują natychmiast odjechali w stronę miejscowości Grabówki. Informacja o oszustach została przekazana policjantom patrolującym okolice. Kilka minut później, w miejscowości Gorzków funkcjonariusze zatrzymali pojazd, którym poruszali się oszuści. W zatrzymanym pojeździe ujawniono trzy agregaty prądotwórcze – mówi Cisło.

Mężczyźni zostali zatrzymani, natomiast urządzenia zostały zabezpieczone w policyjnym depozycie. Zebrany w prowadzonym postępowaniu materiał dowodowy pozwoli na przedstawienie mężczyznom zarzutów oszustwa.

Wszystko wskazuje na to, że para oszustów podróżowała po Polsce od pewnego czasu i naciągała kolejne osoby proponując okazyjną sprzedaż.

Policja apeluje do wszystkich osób, które zostały w ten sposób oszukane o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Wieliczce pod  nr tel. /12/  28 91 211  lub 997.

(lm)

fot. Pixabay

Zobacz także