Podwyżka cen podziałała. Szturm na Kartę Krakowską

Ostatnia podwyżka cen biletów przyniosła zapowiadany efekt. Mieszkańcy dosłownie „rzucili się” na Kartę Krakowską, dzięki której korzystanie z komunikacji miejskiej jest dużo tańsze.

Przypomnijmy, od 1 maja obowiązuje nowy cennik biletów na krakowską komunikację miejską. Drastycznie wzrosły ceny zarówno biletów jednorazowych, jak i okresowych.

I tak bilet miesięczny na jedną linię podrożał do 69 zł, za bilet na dwie linie trzeba zapłacić 89 zł, zaś sieciowy to wydatek 106 złotych miesięcznie.

Ze zmian w cenniku ucieszyli się posiadacze Karty Krakowskiej, którzy za te same bilety płacą odpowiednio mniejsze stawki – za bilet na jedną linię 45 zł, na dwie 58, a za sieciowy 69 zł.

Tak poważne zmiany w tabeli opłat spowodowały skokowy wzrost zainteresowania Kartą Krakowską. Jak informuje magistrat, tylko w maju wpłynęło ponad 13,5 tys. wniosków o wydanie Karty Krakowskiej. Dla porównania, w styczniu było ich tylko 4,3 tys.

Zwiększone zainteresowanie Kartą Krakowską urząd miasta zanotował tuż po pojawieniu się informacji o planowanych podwyżkach. W marcu papierowych wniosków było 1720, w kwietniu 3048, a w maju aż 5126. Również wniosków elektronicznych było z miesiąca na miesiąc coraz więcej. W marcu – 4251, w kwietniu – 5256, a w maju – 8537.

Posiadanie Karty Krakowskiej wiąże się nie z tańszymi biletami okresowymi komunikacji miejskiej. To również zniżki na wejściówki do miejskich instytucji kultury czy na usługi partnerów programu.

Najnowsze

Co w Krakowie