Policja: pobity mężczyzna nie chciał pomocy i nie przedstawił danych osobowych. Poszkodowany: policja kłamie

Pobity mężczyzna / fot. Bart Staszewski Facebook

W nocy z soboty na niedzielę w pobliżu Placu Inwalidów doszło do pobicia mężczyzny, który miał długie włosy. Poszkodowanemu pomogli przechodnie i udali się z ofiarą na policję. Według relacji pobitego policja nie chciała mu pomóc. Z kolei mundurowi twierdzą, że… ofiara była pijana i nie chciała podać danych osobowych.

Przypomnijmy, że aktywista LGBT – Bart Staszewski poinformował w mediach społecznościowych o ataku na młodego mężczyznę w Krakowie. W pobliżu Placu Inwalidów dwóch mężczyzn zaczęło wyzywać poszkodowanego od „pedałów”. Następnie pobili młodego krakowianina. Przechodnie pomogli ofierze i udali się z nią na policję. Dyżurujący policjant stwierdził, że miejsce zdarzenia nie jest rewirem komisariatu. Mundurowy polecił przyjście na drugi dzień i złożenie zeznań.

Małopolska Policja odpisała na Twitterze Staszewskiemu. Policjanci nie zgadzają się z wersją zdarzeń podanych przez aktywistę.

– Pan przyszedł na komisariat niemal godzinę po zdarzeniu, miał 2 promile i nie chciał podać danych. Pomocy medycznej nie chciał Uzgodniono że zawiadomienie złoży na następny dzień, po wytrzeźwieniu. A z tym rewirem…sprawę będzie prowadził sąsiedni komisariat właściwy miejscowo – napisała Małopolska Policja. – A z tą „ochroną oprawców” to jakaś fantazja – dodali mundurowi.

Według poszkodowanego policja kłamie i nikt nie zaoferował mu profesjonalnej pomocy. Mężczyzna podziękował także policjantce z IV Komisariatu, która przyjęła zgłoszenie mężczyzny.

– „Oświadczam że ani pierwszej pomocy nie zaoferowano (więc trochę nie miałem z czego rezygnować). Ewentualnie że spacer z Placu Inwalidów na Kazimierz o 3 w nocy po pobiciu jest pierwszą pomocą? To akurat mi zostało zaoferowane. Szczerze przyznałem się ile wypiłem (z 2‰ to bym chyba ledwo mówił), co jest wniesione do protokołu który rzeczywiście dzisiaj *WKOŃCU* sporządzono na czwórce przy Królewskiej. Nie chciałem podać danych? Przyszedłem na komisariat ze świadkiem w celu zawiadomienia o przestępstwie. NIE CHCIAŁEM PODAĆ SWOICH DANYCH? Really?*” – pisze poszkodowany mężczyzna.

* – pisownia oryginalna.

js

Zobacz także