Ponad połowa Polaków ma z nimi problem. Czy powinniśmy się bać?

Nierównomierny koloryt skóry, miejscowe i wątpliwej urody plamy o ciemniejszym zabarwieniu to problem dużej grupy krakowskich kobiet i mężczyzn. Stanowią problem estetyczny, a z czasem szczególnie przy zmianach utrwalonych, występujących w dużej ilości i widocznych miejscach, także psychologiczny. O jego skali świadczy fakt, iż dotyczy on ponad połowy populacji polskiej.

Jak powszechnie wiadomo za kolor naszej skóry odpowiada powstała w trakcie licznych przemian  z tyrozyny – melanina, która jest barwnikiem. Trzeba jednak zaznaczyć, że zabarwienie uzależnione jest od aktywności samych melanocytów, czyli od tego ile ziaren melaniny wytwarzają. Sama ilość melanocytów w poszczególnych partiach naszego ciała jest różna. Największa ich ilość rozpoznawana jest w okolicach narządów płciowych, ale znaczna ilość bo około 1200-1300 na cm2 znajduje się w okolicy policzków. Aby zrozumieć istotę zabarwienia skóry warto wiedzieć, że melanina zawiera dwa barwniki: feomelaninę (czerwono- żółta) i eumelaninę (brązowo-czarna). Barwniki różnią się pomiędzy sobą nie tylko kolorystyką, ale również działaniem. Eumelanina, jako ciemny barwnik zmniejsza penetrację promieniowania UV w głąb skóry, w związku z czym jej działanie można określić jako fotoprotekcyjne. W odróżnieniu od eumelaniny feomelanina jest fotolabilna, a nawet fototoksyczna.

dr Izabela Załęska
*dr Izabela Załęska

Na proces powstawania barwnika ma wpływ cały szereg czynników, na czele z promieniowaniem UV, a same przebarwienia to nic innego jak nadmiar melaniny zlokalizowany w danym miejscu. Najczęściej spotykanymi są piegi, ostuda oraz plamy soczewicowate. Ostuda najczęściej występuje u kobiet. Jest to „plama” o nieregularnym kształcie zlokalizowana w miejscu eksponowanym na promieniowanie UV. Plamy soczewicowate o zabarwieniu od jasno do ciemno brązowego mają także nieregularny kształt, a ich przyczyną są często oparzenia słoneczne. Występują także jako trwałe zmiany związane z wieloletnią ekspozycją na działanie słońca.Najmniej dokuczliwą w ocenie pacjentów formą przebarwień są piegi, czyli drobne plamy powstałe w wyniku przyspieszonego procesu melanogenezy. Oczywiście przebarwienia mogą powstawać z wielu innych przyczyn takich jak stan zapalny, terapia hormonalna (30 % kobiet stosujących terapię hormonalną) czy pod wpływem interakcji nakładających się na siebie czynników. Jak widać przyczyn jest wiele, jednak w przeważającej części przypadków  u podłoża każdej zmiany znajdziemy działanie promieniowania UV.

Jak się zabezpieczyć?

Pisanie o profilaktyce, w celu uniknięcia występowania przebarwień czyli odpowiedniej sun – protekcji jesienią, wydaje się bezcelowe. Pamiętajmy jednak, że o odpowiednie preparaty UV musimy zadbać przez cały rok. Zwłaszcza w trakcie zimy, promieniowanie odbite od śniegu ma bardzo intensywne i niekorzystne działanie na naszą skórę. Jesień natomiast to najlepszy czas, aby pozbyć się nieestetycznych zmian lub przynajmniej osłabić ich koloryt. W tym celu proponuję w pierwszej kolejności profesjonalną poradę u specjalisty celem określenia z jaką zmianą i na jakim podłożu mamy do czynienia, a następnie dobranie odpowiedniej terapii. Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że produkty detaliczne pomimo obietnic producentów, raczej nie radzą sobie z opisanym powyżej problemem. Bardzo często wywołują jedynie frustrację u osób je stosujących. Oczywiście mogą być pomocne w podtrzymaniu efektu, jednak za działanie dające wymierne efektu uznajmy głównie laseroterapię i peelingi chemiczne. W odpowiedzi na pytanie:  „…jaką terapię lepiej zastosować ? Laser czy peeling?…” nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy od charakteru i stopnia intensywności danej zmiany, a działanie tych dwóch najskuteczniejszych w walce z przebarwieniami metod terapii, jest nieco odmienne. Działanie lasera polega nie tylko na usunięciu danej zmiany. Laser działa również biostymulująco na melanocyty i mechanizmy skórne odpowiadające za  powstawanie zmian barwnikowych. Peelingi znakomicie radzą sobie z płytszymi zmianami, ale jeśli chcemy uzyskać trwałe i zadowalające nas efekty, najlepiej oprzeć się na wiedzy i doświadczeniu fachowca w tej dziedzinie oraz włączyć na stałe do naszej codzienne pielęgnacji preparaty z filtrami UV.

Izabela Załęska

fot. Public Domain Pictures

* Dr n. med. Izabela Załęska – międzynarodowy ekspert w dziedzinie Kosmetologii, specjalista z zakresu Kosmetologii Estetycznej, Medycznej i Leczniczej. Wieloletni praktyk, trener, a także nauczyciel akademicki. Adiunkt i Kierownik Zakładu Kosmetologii na Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie oraz Koordynator kierunku Kosmetologia w PPWSZ w Nowym Targu. Członek międzynarodowej organizacji Society of Cosmetic Scientists oraz biegły sądowy w dziedzinie kosmetologii. E-mail: izaleska@icloud.com

Zobacz także