Posłowi z Krakowa puściły nerwy! „To już jest sk***stwo!”

Konrad Berkowicz przesadził? Posłowi z Krakowa puściły nerwy i nie przebierał w słowach. Chodzi o testy i postępowanie w sprawie koronawirusa.

– To już jest sk***stwo! Znam bezpośrednio i dostaję liczne wiadomości o przypadkach, w których robi się kilka testów na koronawirusa. Raz wyjdzie ujemny, raz dodatni, raz niejednoznaczny. Pacjent jest kwalifikowany wówczas jako chory na covid, szpital dostaje dodatkowe pieniądze. Gdy człowiek umrze, ciało jest dezynfekowane i pakowane do worka. Rodzina nie ma dostępu do zmarłego – nie można go ubrać, ostatni raz zobaczyć, pożegnać się, przygotować do ceremonii. Ciało w worku jest wydawane w dniu pogrzebu i przewożone ze szpitala w zamkniętej trumnie (nie wolno otwierać!) bezpośrednio na cmentarz – pisze Berkowicz na Facebooku.

Poseł Konfederacji uważa,że takie praktyki są nieludzkie.

– Ta zapewne bezprawna procedura, pozbawia rodzinę prawa do godnego pożegnania się ze zmarłym; upaństwawia jego ciało, wciąga w bezduszną machinę biurokracji. Jednocześnie z komunikatów rządowych dowiadujemy się, że po ulicach chodzi masa bezobjawowych zakażonych. Korzystają z hipermarketów spożywczych, meblowych i budowlanych. Nie muszą robić testów przed wyjściem na ulicę. Wystarczającą ochronę bowiem podobno zapewnia kawałek szmatki na ustach i nosie – koronawirus wszak roznosi się kropelkowo, przy każdym wydechu zakażonego. Ale zdezynfekowane ciało zmarłego, który ostatnie tchnienie ma za sobą, musi nagle być traktowane jak kawał skażonego promieniotwórczo mięsa; jak zdechłe zwierzę wydobyte z wnętrza radioaktywnego reaktora – nie przebiera w słowach Berkowicz.

Na koniec poseł dodaje, że szczególny stosunek do śmierci i szacunek wobec ludzkich ciał to fundament każdej cywilizacji na Ziemi. – A Wy, barbarzyńcy, chcecie cofnąć nas do pierwotnej hordy. Jeszcze za to odpowiecie! A tymczasem zacytuję klasyka, Juliana Tuwima: „Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet pies cię j…, bo to mezalians byłby dla psa” – kończy Berkowicz.

jk

Zobacz także