Potrzebne są unijne regulacje dla najmu krótkoterminowego dla turystów. Tego domaga się Kraków i inne europejskie miasta turystyczne

aechiwum

Konieczne jest wypracowanie jednolitych przepisów unijnych dotyczących działalności platform internetowych oferujących najem krótkoterminowy – taki apel do Komisji Europejskiej podpisały władze Krakowa i 21 innych europejskich miast turystycznych. Przedstawiciele metropolii podkreślają, że rozwój turystyki nie może odbywać się ze szkodą dla obywateli i rodzin wybierających miasta na miejsce życia i pracy.

Stanowisko w sprawie stworzenie jednolitych przepisów Unii Europejskiej podpisały następujące miasta: Amsterdam, Ateny, Barcelona, Berlin, Bordeaux, Bolonia, Bruksela, Kolonia, Florencja, Frankfurt, Helsinki, Kraków, Londyn, Mediolan, Monachium, Paryż, Porto, Praga, Utrecht, Walencja, Wiedeń i Warszawa. One wszystkie zmagają się z tym samym problemem – jak pogodzić interesy mieszkańców z potrzebami turystów, którzy coraz chętniej korzystają z najmu krótkoterminowego. To z tego powodu właściciele mieszkań rezygnują z tradycyjnego, długookresowego wynajmowania nieruchomości i przerzucają się na najem dla kilkudniowych turystów.

„Krótkoterminowe wynajmy przeznaczone są głównie dla turystów, ze szkodą dla obywateli oraz rodzin mieszkających i pracujących w naszych miastach” – czytamy w apelu. Chodzi m.in. o to, że popyt na mieszkania na wynajem krótkoterminowy powoduje, że rosną ceny, przez co lokale mieszkalne stają się niedostępne dla tych,którzy chcieliby zamieszkać w Krakowie na stałe. Pod Wawelem jest także kłopot ze ściąganiem opłat za wywóz śmieci – często mieszkanie oficjalnie ma jednego lokatora, tymczasem wynajmujący je turyści pozostawiają po sobie znacznie więcej odpadów i koszty ich usunięcia ponoszą inni mieszkańcy.

Władze europejskich metropolii domagają się takich regulacji, które zobowiążą platformy oferujące najem krótkoterminowy do przekazywania danych administracji miejskiej. To pozwoli na egzekwowanie lokalnych przepisów i ściąganie podatków od każdej umowy. Mając takie informacje urzędnicy mogliby wychwycić tych, którzy podnajmują turystom np. mieszkania socjalne.

GS

Zobacz także