„Powrót do skarbów”. Po dwóch miesiącach Wawel otwiera pierwszą wystawę!

Skarb ze Środy Śląskiej - Korona / fot. Zamek Królewski na Wawelu

Skarbiec Koronny i Zbrojownia Zamkowa to pierwsza wystawa, która po dwóch miesiącach od zamknięcia przez pandemię koronawirusa zostanie otwarta dla zwiedzających. Ponadto pojawią się nowe eksponaty, a wśród nich znajdą się m.in. pierścień zaręczynowy św. Kingi czy najstarszy złoty kielich w Polsce.

Wystawa została otwarta dzisiaj o godz. 9.30. Ekspozycję będzie można oglądać w poniedziałki w godz. 9.30-13.00 (ostatnie wejście o godz. 12.30) i od wtorku do niedzieli w godz. 9.30-17.00 (ostatnie wejście o godz. 16.30). Bilet normalny kosztuje 25 złotych, a wejściówka ulgowa – 15 złotych. W poniedziałek można skorzystać z bezpłatnego wstępu. 

Należy pamiętać o środkach bezpieczeństwa. Należy poruszać się wyznaczonymi ciągami komunikacyjnymi i stosować się do poleceń obsługi trasy. Zwiedzający zobowiązani są do zachowania odpowiedniego dystansu (2 m) i używania indywidualnych środków ochrony jak maseczki. Przy wejściu dostępny będzie dla zwiedzających płyn do dezynfekcji rąk. Nie ma możliwości rezerwacji zwiedzania, a bilety będą dostępne przez wystawą. 

Skarb ze Środy Śląskiej – Zapona / fot. Zamek Królewski na Wawelu

Nowe eksponaty

Wśród nowych eksponatów, które będzie można oglądać do 28 czerwca znalazły się drogocenne fundacje ostatniego Piasta na polskim tronie. Obok posiadanego przez Wawel kielicha sprawionego przez Kazimierza Wielkiego do Trzemeszna gościmy w Skarbcu inne dary tego monarchy: kielich posłany w 1363 roku do Lądu nad Wartą (wypożyczony z Kalisza) oraz kielich i relikwiarz św. Marii Magdaleny ze Stopnicy (użyczony przez bazylikę katedralną w Kielcach). W ten sposób pod sklepieniem Sali Kazimierzowskiej spotkały się cztery wyjątkowe srebra, którymi Kazimierz Wielki obdarował ważne dla niego świątynie.

Obok wawelskich klejnotów, pozyskanych w czasie powojennych badań archeologicznych, prezentujemy w Skarbcu osiem pamiątek po św. Kindze, które tamtejsze Siostry Klaryski uratowały z rozmaitych dziejowych perturbacji. Wśród nich szczególną uwagę zwraca misternej roboty luksusowa łyżeczka z czerpakiem z agatu lub jaspisu, a także rzeźbiona w sardonyksie gemma z wyobrażeniem rzymskiej cesarzowej Julii Domny. Wymownym symbolem pozostaje pierścień, który w tradycji klasztornej uchodzi za zaręczynowy księżnej Kingi. Obok prezentujemy najwspanialszy pierścień odnaleziony w grobach arcybiskupów gnieźnieńskich, z ogromnym topazem.

Skarb ze Środy Śląskiej – Korona / fot. Zamek Królewski na Wawelu

 

Najstarszy polski złoty kielich (połowa XI w.), który od 1962 r. jest depozytem opactwa tynieckiego na Wawelu, zyskał w nowej odsłonie Skarbca Koronnego godne sąsiedztwo. Dwa podobne, maleńkie srebrne naczynia z 2. poł. XI i 2. poł. XII w. należą do Muzeum w Łęczycy. Pochodzą z zespołu odkrytego w czasie badań fundamentów kolegiaty w Tumie pod Łęczycą. Inne, jeszcze wspanialsze romańskie kielichy i patenę wypożyczyliśmy z Muzeum Archidiecezjalnego w Gnieźnie, kolegiaty w Kaliszu oraz Muzeum Narodowego w Warszawie.

Szczególnej rangi nabiera prezentacja w Skarbcu Koronnym wyjątkowych klejnotów ze skarbu pochodzącego ze Środy Śląskiej: kobiecej korony i ceremonialnej zapony, użyczonych przez Muzeum Narodowe we Wrocławiu. Pierwotnie znajdowały się w skarbcu Karola IV Luksem-burskiego w Pradze. Ich dramatyczne losy, także te związane z okolicznościami ukrycia przez Żydów w Środzie Śląskiej, a następnie przypadkowego odnalezienia i poważnego zniszczenia w 1985 r., mogłyby z pewnością stać się kanwą sensacyjnego filmu.

Co znajduje się w Skarbcu Koronnym i Zbrojowni Zamkowej?

W czasach I Rzeczypospolitej Skarbiec Koronny był instytucją strzegąca insygniów koronnych, będących jednym ze znaków suwerenności Korony Polskiej, a następnie Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Na co dzień Skarbiec był niedostępny, a kosztowności zamknięte w skrzyniach. W 1795 roku Prusacy zrabowali skarbcowe precjoza, w tym insygnia, które ostatecznie zniszczyli. Największa sala Skarbca – zwana Kazimierzowską lub Kazimierza Wielkiego powstała w XIV wieku i zalicza się do najcenniejszych wnętrz gotyckich w Polsce. Aż do czasów Zygmunta Starego pełniła funkcję mieszkalną, od początku XVI wieku przechowywano w niej rozmaite kosztowności.

Obecnie prezentowane jest ponad trzysta drogocennych naczyń, klejnotów i pamiątek historycznych. Jedna z najważniejszych kolekcji kosztowności w naszym kraju w ubiegłym roku zyskała nową aranżację w specjalnie zaprojektowanych gablotach. W Polsce jedynie w zbiorach wawelskich znajduje się na tyle bogaty asortyment manierystycznych i barokowych naczyń kredensowych, że można z nich zestawić monumentalny kredens godny najznamienitszego pałacu. Drugiej takiej kreacji nie dałoby się stworzyć w naszym kraju, przetrzebionym z historycznych zasobów.

Kielich fundacji Kazimierza Wielkiego / fot. Zamek Królewski na Wawelu

Z kolei zbrojownia nawiązuje do historycznych kolekcji broni królewskiej przechowywanych niegdyś na Wawelu. Ze źródeł pisanych wiemy jak zasobne w paradne, wysokiej klasy militaria były zbiory ostatnich Jagiellonów, szczególnie Zygmunta Augusta. Niestety, bardzo niewiele oryginalnych przedmiotów tego rodzaju zachowało się rozproszonych w muzeach krajowych i zagranicznych. Zabytki prezentowane w Zbrojowni gromadzono przez kilkadziesiąt lat, począwszy od momentu odzyskania przez Polskę niepodległości.

Symboliczny wydźwięk miał dar Dowództwa Wojska Polskiego w Krakowie z r. 1919, złożony głównie z broni z 2. poł. w. XIX i pocz. XX. Zbiór militariów liczy obecnie ponad 1000 egzemplarzy różnego typu broni zaczepnej i ochronnej oraz oporządzenia wojskowego. Trzon kolekcji stanowią zabytki rewindykowane z Rosji na mocy traktatu ryskiego z r. 1921 oraz wielka kolekcja Brunona Konczakowskiego z Cieszyna, zakupiona po jego śmierci w r. 1961.

Szczerbiec / fot. Zamek Królewski na Wawelu

Zobacz także