Prosto z Krakowa. Berberyjska whisky i tajine. 10 przysmaków z Maroka, przy których trzeba świętować sukcesy “Lwów Atlasu” na piłkarskim mundialu

Już niedługo półfinał piłkarskich mistrzostw świata Francja – Maroko. Piłkarska reprezentacja Maroka to prawdziwa rewelacja piłkarskiego mundialu, a samo Maroko to piękny i ciekawy kraj. Zanim wybierzecie się na jego podbój (samolotem bezpośrednio z Krakowa), poznajcie najlepsze przysmaki tamtejszej kuchni.

Berber whisky
Maroko jest krajem muzułmańskim, zatem jego mieszkańcy nie piją alkoholu (jest on dostępny dla turystów). Mają za to berberyjską whisky, czyli tradycyjny napój rdzennych mieszkańców gór Atlasu. To zielona herbata gunpowder, zaparzana razem ze świeżymi liśćmi mięty, a następnie mocno słodzona. Jej spożywanie to w Maroku prawdziwy rytuał, powtarzany nawet kilka razy dziennie. Ważne jest samo nalewanie herbaty – z kilkudziesięciu centymetrów trzeba trafić wprost do małej szklaneczki, aby odpowiednio napowietrzyć napój. Wtedy jest najlepszy!

Tajine
Tażin lub tajine to zarówno nazwa dania, jak i dwuczęściowego glinianego naczynia, w którym się je przygotowuje. Do dolnej części naczynia wkłada się różne składniki: kawałki mięsa, ryby, warzywa, jajka i przykrywa górną, w kształcie wydłużonego stożka. Całość stawia się na grillu tuż nad rozżarzonymi węglami i powoli piecze się, aż potrawa jest miękka i aromatyczna. To jeden z najpyszniejszych przysmaków kuchni Maroka, a wielu turystów na pamiątkę kupuje właśnie oryginalny tażin, by podobne potrawy przyrządzać w domu.

Kuskus
To danie Marokańczycy jadają w piątki. co związane jest z tutejszą tradycją i zasadami religijnymi. Choć kuskus (albo couscous) może mieć mięsne wersje, najbardziej tradycyjna piątkowa odmiana składa się z warzyw: cukinii, bakłażana, marchwi, pietruszki, dyni, pomidorów i młodej kapusty, cieciorki oraz – oczywiście – kaszy kuskus. Co ważne, kuskus przygotowuje się przez kilka godzin, starannie, z uwagą należną ważnej kulinarnej tradycji. A kiedy jest już gotowy, domownicy wspólnie zasiadają do stołu, ciesząc się wspólnym posiłkiem. Jest zatem kuskus marokańską wersją polskiego niedzielnego obiadu.

Dania ze świeżych ryb
Długość linii brzegowej Maroka to 1835 km, mniej więcej tyle, co ze Szczecina, przez Gdańsk i Terespol aż do Przemyśla. Nic dziwnego, że ryby poławiane w Atlantyku i Morzu Śródziemnym są jednym z najważniejszych tutejszych przysmaków. Na targach rybnych i w restauracyjnych kartach często spotkamy poławianego głównie w Atlantyku piotrosza, rybę o nietypowym kształcie (fot.) i delikatnym białym mięsie.

Pastilla
To danie to wyzwanie! Płaty słodkawego francuskiego ciasta przetykane są farszem mięsnym lub warzywnym, w wszystko z góry przykrywa cukier puder. Mieszanka słodkich i wytrawnych smaków sprawia, że pastillę można tylko pokochać lub znienawidzić. W najbardziej szalonej wersji wewnątrz znajdziemy mięso gołębia i dużo pikantnych przypraw. Kto odważy się spróbować?

Meshvi
Macie mało czasu pomiędzy kolejnymi zakupami na suku, czyli gwarnym marokańskim targu? Zatrzymajcie się u ulicznego sprzedawcy meshvi, niewielkich mięsnych szaszłyków. Błyskawicznie przyrządzane na grillu lądują w chlebie i już po chwili można zajadać się mocno przyprawionym przysmakiem. A jeśli na meshvi traficie w jednym z portowych miast Maroka, koniecznie spróbujcie rybnej wersji z małymi sardynkami, doznania smakowe są niezapomniane.

Chlebek khobz
Khobz to najprostszy pszenny chlebek, zbliżony do powszechnie znanej bułki pita. W marokańskiej kuchni pełni rolę dodatku do wielu dań, jak wspomniane powyżej meshvi, albo tażin. W tym drugim przypadku zastępuje sztućce – przez kawałek chleba można łatwo chwycić kawałek upieczonego mięsa lub warzyw, a na koniec resztą pieczywa wytrzeć do czysta talerz. Sprzedawany na targach wprost z wózków (prawie jak krakowskie obwarzanki) bywa też nieocenioną szybką przekąską dla głodnych turystów.

Marokańskie miody
Esencjonalne, o głębokich aromatach i wyrazistych smakach – takie są miody z Maroka. Te najciekawsze powstają w prostych wędrownych pasiekach w górach Atlasu Wysokiego, położonych na wysokości nawet ponad 2 tysięcy metrów nad poziomem morza, gdzie pszczoły zbierają pyłki z rosnących na skałach kwiatów. Niżej produkuje się między innymi ciemny i lekko goryczkowy miód eukaliptusowy, przypominający naszą “spadź iglastą” albo słodki miód arganowy.

Olej arganowy
Olej arganowy, nazywany “złotem Maroka”, jest prawdziwym skarbem tego kraju. Znają go osoby dbające o piękną skórę, której nadaje jedwabistej gładkości. Jeśli jednak wyprażymy ziarna drzewa arganowego, powstały z nich olej będzie można użyć do potraw, zwłaszcza sosów i sałatek, którym nada niepowtarzalny orzechowy smak.

Marokańskie wino
Jak to wino w Maroku, czy nie napisałem powyżej, że miejscowi nie piją alkoholu? Mimo to w okolicach Meknes w centralnej części kraju znajdują się winnice założone przez Francuzów (Maroko do 1956 roku znajdowało się pod protektoratem Francji). Zwłaszcza wytrawne wina czerwone, przypominające te z regionu Bordeaux, smakują wybornie i świetnie pasują do wyrazistej marokańskiej kuchni.

Dawny gród obronny Ait Ben Haddou‌.

Zdjęcie 15 z 15

Do Maroka prosto z Kraków Airport możemy polecieć przez cały rok linią Ryanair do położonego nad Atlantykiem Agadiru. Lot trwa ok 4,5 godziny i odbywa się raz w tygodniu. W Maroku spędzimy zatem tydzień, podczas którego warto wybrać się na wycieczki do Marrakeszu, położonego w samym środku gór Atlas Warzazat lub słynącej z pięknej architektury Essaouiry.

Artykuł powstał we współpracy z Ministerstwem Turystyki Maroka.

Szymon Gatlik
Przewodnik kulinarny i winiarski, miłośnik lokalnej kuchni, członek Slow Food International, międzynarodowej organizacji dbającej o “dobre, czyste i sprawiedliwe” jedzenie. Ekspert programu Polskie Skarby Kulinarne. Jest m.in. autorem tras kulinarnego zwiedzania Krakowa i jedynym certyfikowanym przewodnikiem po krakowskiej winnicy Srebrna Góra
.

Najnowsze

Co w Krakowie