Przyszłość trenera Wisły wisi na włosku. „Trzeba ochłonąć”

Wisła Kraków w końcówce sezonu ligowego spisała się fatalnie i zakończyła rozgrywki na 10. miejscu, a więc nie zrealizowała celu podstawowego, czyli awansu. Co w tej sytuacji będzie z trenerem Albertem Rude? – W trudnych momentach nie można podejmować decyzji. Trzeba ochłonąć i podjąć ją na chłodno – zaznacza szkoleniowiec.

Przed ostatnią kolejką Wisła miała jeszcze matematyczne szanse na zajęcie miejsce barażowego, ale przegrała z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza 0:3.

– Nie warto mówić o tym meczu. Mieliśmy problemy, dostaliśmy czerwoną kartkę. To wyzwania, którym nie zdołaliśmy sprostać. Lepiej byłoby podsumować rundę wiosenną, podczas której byłem trenerem – podkreślał Rude.

– Nie zdołaliśmy uzyskać bezpośredniego awansu, ani miejsca w fazie play-off. To jest niezadawalające. Nie podejrzewam, żeby ktokolwiek czuł się z tym inaczej. Teraz będzie czas na wzięcie odpowiedzialności za tę sytuację. Oczywiście, ja biorę na siebie większą część z tej odpowiedzialności. Jestem liderem tego projektu, więc jestem również głównym winowajcą. Wisła będzie szła do przodu, będzie walczyć i finalnie będzie w dobrym miejscu – dodał hiszpański szkoleniowiec.

Jeszcze niedawno prezes Jarosław Królewski zapewniał, że Rude zostanie przy Reymonta bez względu na wynik. Teraz jednak tak pewne już to nie jest.

– W trudnych momentach nie można podejmować decyzji. Trzeba ochłonąć i podjąć ją na chłodno – zaznacza Rude

Jan Krol

Najnowsze

Co w Krakowie