Kościelny wysyłał nagie zdjęcia nastolatkowi i proponował mu seks. Wpadł podczas prowokacji [video]

Musisz przeczytać

Kościelny pracujący w parafii pw. św. Wawrzyńca w Regulicach w powiecie chrzanowskim miał wysyłać nastolatkowi nagie zdjęcia i proponować mu seks. Został ujęty podczas prowokacji zorganizowanej i nagranej przez znajomych nagabywanego chłopaka. Kościelny jest w rękach policji i usłyszał już zarzuty.

Do sieci trafiło nagranie obywatelskiego zatrzymania podejrzanego o wykorzystywanie seksualne nieletniego. Doszło do niego w niedzielę, 11 września 2022 roku. Nagranie trafiło do Internetu w poniedziałek, 12 września 2022. Pojawiło się także na facebookowym profilu ECPU Polska: ŁOWCY Pedofili. „Z naszych informacji wynika, że zatrzymany był przyjacielem rodziny pokrzywdzonego i na przestrzeni kilku ostatnich tygodni wysyłał mu swoje nagie zdjęcia, proponował akty seksualne, mogło też dojść do molestowania — mówi nam jeden z organizatorów akcji zatrzymania” – czytamy w serwisie łowców pedofilii.

Kościelny miał składać propozycje seksualne nieletniemu. Przyznał się podczas obywatelskiego zatrzymania🟠Nagranie z obywatelskiego zatrzymania podejrzanego o wykorzystywanie seksualne nieletniego pojawiło się w sieci w poniedziałek 12 września. Akcja została zorganizowana przez znajomych pokrzywdzonego🟠 – Z naszych informacji wynika, że zatrzymany był przyjacielem rodziny pokrzywdzonego i na przestrzeni kilku ostatnich tygodni wysyłał mu swoje nagie zdjęcia, proponował akty seksualne, mogło też dojść do molestowania — mówi nam jeden z organizatorów akcji zatrzymania🟠 Sprawa została przekazana Prokuraturze Rejonowej w Chrzanowie. Według naszych ustaleń mężczyzna usłyszał już zarzuty🟠 Pytania, czy o całej sprawie wie abp. Jędraszewski, próbowaliśmy zadać w krakowskiej kurii, ale rzecznik ks. Łukasz Michalczewski nie miał żadnej wiedzy na ten temat🟠 W Regulicach rozmawialiśmy również z rodzicami dzieci, którzy chodzą na lekcję religii lub pełnią służbę liturgiczną w kościele. — Rodzice sami zbyt wiele nie wiedzą, ale od rana trwa dyskusja na naszej grupie, czy posyłać dalej dzieci na religię. Z tego, co widzę, to większość osób jest na "nie" — słyszymyNagranie z obywatelskiego zatrzymania podejrzanego o wykorzystywanie seksualne nieletniego pojawiło się w sieci w poniedziałek 12 września. Widać na nim grupę młodych mężczyzn, którzy otoczyli innego mężczyznę. Ten w środku jest wyraźnie zdezorientowany i nie wie, co ma zrobić. Akcja została zorganizowana w niedzielę późnym wieczorem w Alwerni.Kościelny z Regulic usłyszał zarzuty. Miał składać propozycje seksualne nieletniemuDotarliśmy do jednej z osób, która bezpośrednio uczestniczyła w całej prowokacji.— Z naszych informacji wynika, że zatrzymany był dobrze znany rodzinie pokrzywdzonego i na przestrzeni kilku ostatnich tygodni wysyłał chłopakowi swoje nagie zdjęcia, proponował akty seksualne, miało też dochodzić do fizycznego molestowania. Chłopak nie wiedział komu o tym powiedzieć, więc zgłosił się do nas, a my postanowiliśmy pomóc i zorganizować zatrzymanie — mówi Onetowi Kamil Kulawik, członek nieformalnej grupy SPDK.— Kiedy mężczyzna zobaczył, że umówione spotkanie jest prowokacją, to zaczął uciekać. Zastawiliśmy wtedy wyjazd i po ok. 50 m pościgu udało nam się go zatrzymać. Wtedy przyznał się do tego, co robił z naszym kolegą. Jak sam stwierdził: tylko się "zabawiali". Gdy to mówił, śmiał nam się w twarz. Od razu zadzwoniliśmy na policję, przekazaliśmy zatrzymanego i wszystkie dowody, które udało nam się zgromadzić — dodaje.Nawiązaliśmy również kontakt z samym pokrzywdzonym, którego B. miał molestować seksualnie w ostatnich tygodniach. Nastolatek potwierdził nam, że dochodziło do niewłaściwego zachowania ze strony zatrzymanego i że działał on wbrew jego woli. Nie chciał jednak rozmawiać o szczegółach.Jak wynika z naszych ustaleń, interwencję na miejscu podejmowali policjanci z komisariatu z Alwerni. Tam jednak dowiedzieliśmy się, że sprawa od razu została przekazana Prokuraturze Rejonowej w Chrzanowie. Udało nam się potwierdzić, że chrzanowscy śledczy prowadzą takie postępowanie, a podejrzany usłyszał już zarzuty.— Mężczyzna usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa z art. 197 paragraf 2 k.k, został przesłuchany w charakterze podejrzanego, a następnie do Sądu Rejonowego w Chrzanowie skierowany został wniosek o zastosowanie wobec mężczyzny środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania — tłumaczy nam prokurator Agata Papierzyńska z Prokuratury Rejonowej w Chrzanowie.Wskazany art. 197 paragraf 2 k.k mówi o tym, że "jeżeli sprawca doprowadza inną osobę do poddania się innej czynności seksualnej albo wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat".Zapytaliśmy również, czy śledczy przeprowadzili przeszukanie plebanii oraz, czy zabezpieczyli prywatny sprzęt zatrzymanego, ale "z uwagi na trwające postępowanie przygotowawcze" nie otrzymaliśmy odpowiedzi.Kościelny przyjechał z proboszczem z innej parafiiZ informacji od mieszkańców wynika, że podejrzany Karol B. do parafii św. Wawrzyńca w Regulicach przyjechał w ubiegłym roku razem z nowym proboszczem ks. Edwardem Pasteczko. Faktycznie zmianę na stanowisku proboszcza w tamtejszej parafii potwierdziliśmy w oficjalnym biuletynie duszpasterskim archidiecezji krakowskiej z czerwca 2021 r. Wcześniejszy proboszcz ks. kan. Jan Piwowarczyk przeszedł wtedy na emeryturę, a w jego miejsce abp Jędraszewski skierował ówczesnego proboszcza z parafii w podkrakowskich Jeziorzan. To właśnie ks. Pasteczko miał przywieźć ze sobą nowego kościelnego.— Dawniej zdarzało się, że proboszcz przywoził ze sobą na parafię gospodynię albo kucharkę, ale nigdy kościelnego i to jeszcze dwa razy młodszego od siebie. Ci, którzy chodzą do kościoła, to widzą, że to nie jest do końca normalne — mówi nam jeden z parafian.— Od dawna tutaj huczy od plotek, że skoro przyjechali razem i mieszkają razem, to jest w tym coś dziwnego. Oby tylko proboszcz nie był w to wszystko zamieszany, ale z drugiej strony aż ciężko uwierzyć, że nie wiedział o tym, z kim mieszka pod jednym dachem — dodaje mężczyzna.Dzień po zatrzymaniu kościelnego byliśmy na plebanii w Regulicach, ale nie zastaliśmy obecnego proboszcza. Udało nam się skontaktować z nim później telefonicznie.— Pan, o którego pan pyta, od 1 lipca nie mieszka i nie pracuje już na terenie naszej parafii. Umowa z nim została rozwiązana. O jego zatrzymaniu sam dowiedziałem się wczoraj — tłumaczy nam ks. Pasteczko, ale już o powodach rzekomego rozwiązania umowy z B. nie chce mówić.Z tym nie zgadzają się jednak mieszkańcy, uważając, że jeszcze w ubiegłą niedzielę, czyli kilka godzin przed zatrzymaniem, mężczyzna służył do mszy księdzu proboszczowi. Wcześniej miał nawet otrzymać zadanie od proboszcza, by opiekować się ministrantami.Pytania, czy o całej sprawie wie abp. Jędraszewski, próbowaliśmy zadać w krakowskiej kurii, ale rzecznik ks. Łukasz Michalczewski nie miał żadnej wiedzy na ten temat. Wysłaliśmy oficjalną drogą zapytania o to, kto wyraził zgodę na pracę Karola B. w parafii w Regulicach, czy to standardowa procedura w diecezji, że proboszcz przyjeżdża na nową parafię ze swoim kościelnym, i czy kuria otrzymywała w przeszłości jakiekolwiek sygnały o niewłaściwym zachowaniu tego człowieka, do momentu publikacji nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.Rodzice nie chcą już posyłać dzieci na lekcję religiiW Regulicach rozmawialiśmy również z rodzicami dzieci, którzy chodzą na lekcję religii lub służą pełnią służbę liturgiczną w kościele.— Już wcześniej chodziły słuchy, że kościelny zagaduje do ministrantów. Owszem, wydawało się to trochę dziwne, ale chyba nikt z tym nic nie zrobił. On zbierał tacę, nawet posługiwał przy ołtarzu czy przygotowywał dzieci do pierwszej komunii — mówi jedna osoba.— Rodzice sami zbyt wiele nie wiedzą, ale od rana trwa dyskusja na naszej grupie, czy posyłać dalej dzieci na religię. Z tego, co widzę, to większość osób jest na "nie". Pojawił się nawet pomysł, by zebrać dzieci w grupę i na razie nie zezwalać im chodzenia na religię. Ja sama mieszkam niedaleko kościoła, ale o nic dziwnego nie zauważyłam i o niczym nie słyszałam — słyszymy w sklepie. Faktycznie udało nam się potwierdzić, że w jednej klasie ani jedna osoba tego dnia nie przyszła na religię.— Strach pomyśleć, że ten człowiek mieszkał tuż przy szkole. Słyszałam, że zaczął studia i miał zostać w przyszłości katechetą i uczyć nasze dzieci, ale nie zdał jakiegoś egzaminu — dodaje kolejna osoba.Faktycznie, jeśli kościelny mieszkał na plebanii parafii w Regulicach, to jest to niespełna 100 m od tamtejszej szkoły podstawowej. O to, czy zatrzymany miał zostać katechetą w szkole w Regulicach, zapytaliśmy dyrektora szkoły podstawowej im. Tadeusza Kościuszki w Regulicach.— O szczegółach tych spraw nie mogę rozmawiać, ale całkowicie zaprzeczam, by pan kościelny przebywał kiedykolwiek na terenie budynku szkoły, nic mi o tym przynajmniej nie wiadomo. Jeśli był to być może jedynie na terenie przy szkole. Ja znam tego człowieka tylko z widzenia — zapewnia Jarosław Gaweł w rozmowie z Onetem.Jak udało nam się ustalić, lekcję religii w zerówce i klasach 2 i 3 prowadzi tam ksiądz proboszcz. W przeszłości rodzice również protestowali przeciwko jego metodom wychowawczym. Ksiądz miał wyśmiewać i krzyczeć na dzieci, w związku z czym delegacja rodziców interweniowała u dyrektora. Ten jednak nie chciał rozmawiać z nami na temat proboszcza.W parafii w ubiegłym roku był jeszcze wikary. Po jego odejściu cześć obowiązków przejął właśnie Karol B. Z naszych nieoficjalnych ustaleń wynika, że zatrzymany w przeszłości studiował wcześniej także w krakowskim seminarium, ale go nie skończył.W poniedziałek wieczorem w Regulicach odbyło się zebranie sołeckie, ale temat sprawy Karola B. i proboszcza oficjalnie nie był poruszany.— Ani sołtys, ani burmistrz, ani rada sołecka nie jesteśmy upoważnieni do ścigania tej osoby, zwłaszcza że to nie jest osoba pochodząca stąd. Sami nie mamy dokładnych informacji, co się obecnie dzieje w tej sprawi. Wystąpiliśmy o takie informacje do dzielnicowego, ale na razie czekamy na odpowiedź — tłumaczy Onetowi sołtys Regulic Krystian Świrk.Na wtorek specjalnie z tej okazji zebranie zapowiedział dyrektor szkoły.źródło informacji: onet.pl / Szymon Piegza, video: uczestnicy zatrzymania

Posted by ECPU Polska: ŁOWCY Pedofili on Wednesday, September 14, 2022

O zatrzymaniu informował także Onet. – Chłopak nie wiedział komu o tym powiedzieć, więc zgłosił się do nas, a my postanowiliśmy pomóc i zorganizować zatrzymanie. Kiedy mężczyzna zobaczył, że umówione spotkanie jest prowokacją, to zaczął uciekać. Zastawiliśmy wtedy wyjazd i po ok. 50 m pościgu udało nam się go zatrzymać. Wtedy przyznał się do tego, co robił z naszym kolegą. Jak sam stwierdził: tylko się „zabawiali”. Gdy to mówił, śmiał nam się w twarz. Od razu zadzwoniliśmy na policję, przekazaliśmy zatrzymanego i wszystkie dowody, które udało nam się zgromadzić – powiedział Onetowi jeden z uczestników obywatelskiego ujęcia.

Zatrzymany mężczyzna usłyszał zarzuty. Trafił do tymczasowego aresztu.

(red)

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca