Rewitalizacja pl. Biskupiego. Mieszkańcy boją się o drzewa

Po długoletniej batalii, mieszkańcy pl. Biskupiego w końcu doczekali się jego rewitalizacji. Jednak wraz z początkiem robót pojawiły się obawy o zieleń, która w ich opinii jest zagrożona. Winą obarczają niefrasobliwość wykonawców.

Mieszkańcy otaczających plac kamienic alarmują, że ciężki sprzęt operujący na placu przy przebudowie podziemnych instalacji niszczy korzenie i pnie drzew.

Uwaga, głębokie wykopy!

Niepokój mieszkańców budzą zarówno sposób zabezpieczenia rosnących na placu Biskupim wiekowych drzew, jak i same roboty.

– Jesteśmy bardzo zaniepokojeni, te drzewa są słabo zabezpieczone. Mieszka u nas pani profesor dendrolog, która zwróciła na to uwagę. Drzewo powinno być obłożone drewnem i później owinięte słomianką, a te obłożone są tylko wierzchnią warstwą. To nie jest prawidłowy sposób – zwraca uwagę Barbara Zarzycka-Rzeźnik ze Stowarzyszenia Miłośników pl. Biskupiego i jednocześnie radna Starego Miasta.

Zarzycka-Rzeźnik podkreśla, że zieleni na placu, w tym – będącej ewenementem na krakowską skalę paulowni – zagraża również ciężki sprzęt MPEC-u. – Oni kopią bardzo blisko drzew. Jest przepis mówiący, że takie wykopy powinny się odbywać poza obszarem korony drzewa, jeśli to nie możliwe, to powinno się je wykonywać ręcznie. Wiemy, że praca ręczna jest droższa i pracochłonna, ale takie są procedury – skarży się.

Problemem jest również stan jednego z drzew, które zaczęło się niebezpiecznie przechylać. – Ono było pochylone, ale ugina się coraz bardziej. Kilka lat prosiliśmy o jego podparcie. W tej chwili, gdy koło niego jeździ ciężki sprzęt to może zdarzyć się coś złego. Tylko patrzeć, aż się wywróci – ostrzega aktywistka.

ZZM opieszały?

Przedstawicielka stowarzyszenia zaznacza, że o sprawie został poinformowany Zarząd Zieleni Miejskiej. Jednak działania inspektorów – jej zdaniem – były niewystarczające. – Był inspektor ZZM, który stwierdził, że drzewa były źle zabezpieczone, że pochyły klon trzeba podeprzeć, ale dziś mówił, że jest dobrze – zżyma się.

ZZM odpowiada: zarzuty niesłuszne

Zarząd Zieleni Miejskiej nie zgadza się z zarzutami mieszkańców. Owszem, inspektorzy zwrócili uwagę na fakt, że drzewa nie były zabezpieczone należycie, jednak działania podjęte przez inspektorów były „błyskawiczne”. – Na miejscu pojawiliśmy się błyskawicznie. Porozmawialiśmy z mieszkańcami, wykonawcą, inspektorem ZDMK, wypracowaliśmy ścieżkę, którą będzie realizował wykonawca – zapewnia Krzysztof Wcisło z Zarządu Zieleni Miejskiej.

Przedstawiciel miejskiej jednostki przyznaje, że robotnicy uszkodzili system korzeniowy cennej paulowni, jednak uszkodzenia nie powinny – jego zdaniem – wpływać na dobrostan drzewa. – Odległość tego uszkodzenia od pnia to prawie dwa metry, paulownia wytwarza głęboki system korzeniowy i pomimo odsłonięcia jego części drzewo nie będzie chorowało. Jeszcze tego samego dnia zostały ściągnięte osoby, które zabezpieczyły system korzeniowy za pomocą torfu i specjalnych mat z włókniny – przekonuje.

Wcisło informuje również, że zabezpieczenie pochylonego klonu jesionolistnego wymagać będzie czasu. – Będziemy rozważać podporę, ale należy pamiętać, że musimy to robić pod nadzorem konserwatora, bo działamy w obszarze chronionym. Musimy więc wszystko dokładnie przeliczyć, zaplanować i wykonać dokumentację, nie możemy ustawić podpory z dnia na dzień. Być może przeprowadzimy też cięcia odciążający to drzewo, bo to gatunek szybkorosnący – tłumaczy przedstawiciel ZZM.

Wcisło przekonuje, że wykonawca dostał czas na wprowadzenie zmian w zabezpieczeniu drzew, a to, co można było zrobić „od ręki”, zostało zrobione.

Czy nieprawidłowo zabezpieczone drzewa przetrwają ???😪 Na szczęście ZZM zawiadomiony, mają podjąć odpowiednie kroki. Piotr Kempf, dyrektorze, prosimy o pomoc !!!

Posted by Stowarzyszenie Miłośników Placu Biskupiego w Krakowie on Monday, July 22, 2019

Najnowsze

Co w Krakowie