Sędzia: „Wojewoda rażąco naruszył prawo”. KRKnews wygrywa w sądzie z Piotrem Ćwikiem!

fot. Jan Lorek

Szybki strzał i 1-0 dla nas! Wojewoda Małopolski Piotr Ćwik robi wszystko, by utrudnić nam dziennikarskie śledztwo. Pierwszą przeszkodę udało nam się jednak pokonać, bo sąd wytknął urzędowi rażące naruszenie prawa.

O co chodzi? We wrześniu 2019 r. wystąpiliśmy do urzędu o wykaz delegacji wojewody oraz jednej z pracownic. Miały nam one pomóc w śledztwie, które w środowisku odbiło się szerokim echem. Uderzało jednak w wojewodę, więc już na tym etapie zaczęły się schody.

Ćwik jak Kononowicz

W normalnym i dobrze funkcjonującym urzędzie – przy odrobinie dobrej woli – taką sprawę załatwilibyśmy niemal od ręki. Wojewodę ponaglaliśmy jednak dwukrotnie, ale długo odpowiadała nam tylko cisza. To zachęciło nas do jeszcze wnikliwszej pracy, bo uznaliśmy, że:

– wojewoda ma coś do ukrycia w badanej przez nas sprawie

ALBO

– lekceważy nas, a co za tym idzie – naszych Czytelników.

W końcu, po 10 dniach, Ćwik odpowiedział. I zrobił to w sposób, jakiego się spodziewaliśmy, czyli kolejny raz migając się i tym samym utrudniając nam zbadanie tematu.

Piotr Ćwik / fot. Jan Lorek

Wojewoda uznał, że żądane przez nas informacje nie posiadają przymiotu informacji publicznej (!) i nie zostaną udostępnione (!!), ponieważ mają na celu oczywiste naruszenia prawa (!!!) oraz pozostają w sprzeczności z istotą i celem instytucji prawa do informacji publicznej (!!!!), a także mają na celu zdyskredytowanie w opinii publicznej osób, których dotyczyły (!!!!!).

W tej sytuacji złożyliśmy wniosek do sądu o bezczynność wojewody. Ćwik wniósł o oddalenie w całości naszej skargi (a jakże!), ale w swoim wywodzie z rzeczywistością rozminął się tak mocno, jak Krzysztof Kononowicz z oceną szans na wygranie wyborów prezydenckich. Efekt? Sędzia nie pozostawił na Ćwiku suchej nitki.

„[…] Sąd […] stwierdza, że wojewoda dopuścił się bezczynności w przedmiocie rozpoznania wniosku z dnia 17 września 2019 r., a bezczynność ta miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa” – czytamy w wyroku.

Radca prawny Jan Hoffman: Jeśli sąd napisał o rażącym złamaniu prawa, to musi być przekonany, iż doszło do oczywistego i niebudzącego najmniejszych wątpliwości jego naruszenia 

– Jeśli sąd napisał o rażącym złamaniu prawa, to musi być przekonany, iż doszło do oczywistego i niebudzącego najmniejszych wątpliwości jego naruszenia – przyznaje radca prawny Jan Hoffman, który reprezentuje KRKnews.

Mecenas: „Wojewoda gra na zwłokę”

W tej sytuacji sędzia wymierzył Ćwikowi 500 zł grzywny. Co jednak najważniejsze dla nas i Czytelników – zobowiązał wojewodę „do wydania w terminie 14 dni aktu lub dokonania czynności”. To oznacza, że światło dziennie powinien ujrzeć wykaz delegacji wojewody oraz jednej z jego pracownic, którego – tak pilnie i z naruszeniem prawa – Ćwik strzegł.

Hoffman: Bezczynność wojewody była w tej sprawie oczywista

– Bezczynność wojewody była w tej sprawie oczywista. Sąd w uzasadnieniu wskazał, że Małopolski Urząd Wojewódzki jest na tyle doświadczony w rozpoznawaniu wniosków o dostęp do informacji publicznej, że nie powinien popełniać tego typu błędów – podkreśla Hoffman..

Wojewoda jednak wciąż pilnie strzeże informacji na temat wyjazdów swoich oraz jednej z pracownic, więc wniósł o kasację wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Słowem – dokonał klasycznego zagrania „na czas”. – Zmierza to jedynie do przewłoki postępowania – nie ma wątpliwości Hoffman.

Łukasz Mordarski, Piotr Mizio 

Zobacz także