Ślimacze tempo na A4. Rusza remont

80 km/h – z taką prędkością od dziś kierowcy zmuszeni są pokonywać remontowany odcinek autostrady A4 Kraków – Katowice. W środę ruszyły pierwsze prace, które mogą nawet sparaliżować jedną z najdroższych dróg w Europie. A cena ani drgnie! Za jazdę w ślimaczym tempie, kierowcy samochodów osobowych nadal będą musieli płacić 10 złotych przy wjeździe i 10 przy wyjeździe.

W środę (4 maja), utrudnienia na kierowców czekają zaraz po przejechaniu bramek w Balicach. Drogowcy rozpoczynają bowiem prace na czterokilometrowym odcinku między Punktem Poboru Opłat, a węzłem Rudno. Przez najbliższe trzy dni jezdnia w kierunku Katowic jest zwężona do jednego pasa. Ale to dopiero początek utrudnień.

Od przyszłego tygodnia dostępne będą już dwa pasy, ale kierowcy nadal będą musieli zwolnić do 80 km/h i to na dłuższych odcinkach. Cykl remontów obejmie bowiem 60 kilometrów drogi, a prace potrwają do listopada 2017 roku.

– Mam wrażenie, że ta droga cały czas jest remontowana i tylko z nazwy przypomina autostradę. Tak naprawdę, w wielu przypadkach, nie jest nawet drogą szybkiego ruchu – mówi nam pan Piotr, który pięć razy w tygodniu podróżuje do pracy z Krakowa na Śląsk. Jednak, jak twierdzi zarządca tego odcinka, autostrada ostatni raz remontowana była 10 lat temu.

– Mogliby przynajmniej opłaty obniżyć na czas remontów – dodaje nasz rozmówca. Jego i innych kierowców „uspokajamy” – na razie niższych cen za przejazd na pewno nie będzie.

A skoro o pieniądzach mowa – w sumie cały remont pochłonie niewiele ponad 40 mln złotych.

(lm)

Zobacz także