Śmiertelne pobicie w Zakopanem. Zostawił 3-letnią córkę i żonę w ciąży. Ludzie rzucili się do pomocy

Musisz przeczytać

Mateusz W. został śmiertelnie pobity w nocy z soboty na niedzielę. Zostawił ciężarną żonę oraz 3-letnią córkę, którym ludzie próbują teraz pomóc.

Mateusz przebywał na wieczorze kawalerskim w Zakopanem. W pewnym momencie doszło do bijatyki. Podczas ataku nieszczęśliwie uderzył głową w krawężnik, stracił przytomność, a mimo to cały czas był bity.

– Sprawcy uciekli przed przyjazdem policji. Służby podjęły reanimację, niestety nieskutecznie. Dalej jednak walczyli, aż do przyjazdu pogotowia, które przejęło reanimację. Ratownicy zabrali Mateusza do szpitala, gdzie walczył o życie w bardzo ciężkim stanie, będąc w śpiączce. Niestety poniedziałkowego poranka, siostra dzwoniąc do szpitala z pytaniem o stan małżonka została poinformowana, że mózg całkowicie obumarł przez bardzo długi czas niedotlenienia mózgu, lecz serce jest nadal podtrzymywane do czasu komisji – opisuje sytuację szwagier Mateusza W.

To właśnie on założył zbiórkę na rzecz 25-letniej ciężarnej żony  i 3-letniej córki Mateusza W. Co więcej, rodzina ma problemy finansowe. Wsparło ich już 370 osób, którzy przekazali łącznie blisko 30 tys. zł.

– Zwracam się o pomoc do wszystkich, którzy mogliby wpłacić jakąkolwiek symboliczną sumę, aby pomóc w zakończeniu problemów finansowych. Pieniądze pomogą w utrzymaniu domu, wychowaniu córeczki oraz dziecka, które ma przyjść na świat już bez tatusia – czytamy w opisie zbórki, która znajduje się TUTAJ

jk

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

6 KOMENTARZE

6 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Oceniane
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca