Smog wraca. Kraków znów zamienia się w słoik z trucizną

fot. Greenpeace PL via Foter.com

Spadek temperatury wraz z brakiem wiatru sprawił, że do Krakowa wrócił smog. Jeszcze nie jest tak źle, jak tydzień temu, ale najbliższe dni mogą przynieść pogorszenie stanu jakości powietrza. Znów nie będzie czym oddychać

Jeśli przyjrzeć się tegorocznym wynikom pomiarów, gołym okiem widać, że mieliśmy dwa okresy względnego spokoju. Pierwszy od 2 do 6 stycznia, drugi właśnie dobiega końca, a rozpoczął się 12 stycznia nad ranem. Oba te okienka były związane ze wzrostem temperatury, a co ważniejsze – nad Krakowem wiał wtedy dość silny wiatr, który rozwiewał zanieczyszczone powietrze.

Wedle najnowszych prognoz, przez najbliższe dni w Krakowie powiewał będzie lekki wietrzyk, który nie będzie w stanie rozwiać smogu. Nadchodzące ochłodzenie zapowiada, że piece znów będą pracować pełną parą, także te, do których trafia wszystko, co popadnie. Dopóki sytuacja pogodowa nie ulegnie zmianie, z każdym dniem będzie coraz gorzej.

Po kilku dniach względnego spokoju, dziś wskaźniki znów drgnęły i poszły w górę:

IMGiW

Darmowa komunikacja miejska? Jutro jeszcze (chyba) nie. Na razie średni wynik PM10 z ośmiu krakowskich stacji wynosi 119 (musi przekroczyć 150 jednostek), ale jeśli trendy się utrzymają, wkrótce wyniki będą wystarczająco wysokie, by podjąć decyzję o darmowych przejazdach dla kierowców.

Można też oczekiwać kolejnego apelu prezydenta Jacka Majchrowskiego 🙂

A my przypominamy, by uważać na siebie. Wizyty na polu ograniczyć do minimum, szczególnie w przypadku kobiet w ciąży i małych dzieci.

(wm)

fot. Greenpeace PL via Foter.com

Zobacz także