Stanisław Lem krakowskiej prewencji. Policjant napisał i wydał książkę science-fiction

fot. nszzp-malopolska.pl

Na co dzień patroluje krakowskie ulice w poszukiwaniu złoczyńców, a wieczorami siada do komputera i pisze opowiadania. Krakowski policjant, Bogusław Sabuda wydał właśnie swoją debiutancką książkę pt. „Ludzie z Cukru”. Sprawdziliśmy recenzje.

Jak dowiadujemy się z portalu NSZZ Policjantów Sabuda ma 26 lat i mieszka we Frydrychowicach. Od czterech lat jest krakowskim policjantem na stanie Oddziału Prewencji Policji. Od wielu lat pisze także opowiadania, które najczęściej lądowały w szufladzie. Jego niecodzienne hobby udało się jednak przekuć w coś więcej. Dzięki determinacji oraz sile pasji, z jaką tworzy, właśnie wydaje swoją pierwszą książkę o tematyce SF pt. „Ludzie z Cukru”.

Sabuda ma solidne wzorce. Jego ulubionymi autorami książek są Stanisław Lem oraz Philip Dick. Co ciekawe, ilustracje przedstawiające świat książki stworzył inny policjant, Sławomir Kościelny.

O czym opowiada książka Sabudy? Opis przytaczamy za portalem zaczytani.pl:

Co byś zrobił, gdybyś któregoś razu obudził się osiemdziesiąt osiem lat później – w nowym, obcym świecie?

To nie sen, to rzeczywistość – nowa i obca; nowy, choć ten sam świat, tylko osiemdziesiąt osiem lat później. Cezary w tajemniczy sposób trafia do przyszłości, gdzie wszystko ograniczone jest do niezbędnego minimum. Ludzie nie muszą spać – dzięki temu mogą pracować więcej i są wydajniejsi. Mieszkają w nieskazitelnie czystych mieszkaniach, wyposażonych w nowoczesne urządzenia, a ich codzienność usprawniają nowe technologie i wynalazki. Bohater dowiaduje się, że ostatnim etapem rozwoju człowieka staje się jego umysł, którym każdy potrafi posługiwać się coraz lepiej.

Nie godząc się na codzienność, którą gardzi, usiłuje rozwikłać zagadkę swojej podróży w czasie i wrócić do dawnego życia. Po drodze odkrywa nieoczekiwane skutki wydarzeń i stara się nauczyć nowego świata. A może musi zrobić coś więcej, by z niego powrócić? Zmienić przeszłość, by wpłynąć na przyszłość.

…Starałem się odgonić wszystkie myśli. Chciałem mieć to już za sobą. Przeszedł mnie zimny dreszcz. Dygotałem coraz bardziej, zęby szczękały z każdym kolejnym krokiem. Nie było to zwykłe uczucie zimna. Mróz nie był na tyle siarczysty, by pozbawić mnie świadomości ciepła od promieni słońca, które wzeszło na dobre. To strach przed tym, co zamierzałem zrobić…

W portalu Lubimyczytac.pl pojawiły się już pierwsze recenzje książki. Jedna pozytywna. „Książka jest moja pierwsza przeczytana w tej kategorii aczkolwiek uważam że jest świetna.Przez cały czas jej czytania chęć poznania dalszego losu bohatera skłaniała mnie do zagospodarowania sobie wolnej chwili w tak zabieganym życiu do skonsumowania kolejnych stron i udało się tego dokonać. Książka budzi emocje natomiast jej końcówka powoduje drastycznie skrajne emocje z którymi czytelnik musi się sam zmierzyć. Osobiście szczerze polecam” – napisał zopskisyn.

Druga opinia jest mocno krytyczna. Jej autor zwraca uwagę, że o ile potencjał książki był niezły, to gdzieś w procesie produkcyjnym przepadł. „Nie mogę przeżyć tego jak został zmarnowany tlący się w tej powieści potencjał. Każda powieść go ma, jednak nie każda go wykorzystuje. (..) Myślę, że zabrakło cierpliwości i pewnego uporządkowania myśli przy tworzeniu tej powieści oraz nawet podstawowego research’u, który robią autorzy zagłębiając się w daną tematykę. „Ludzie z cukru” Bogusława Sabudy sprawili, że doznałam rzadko nawiedzającego mnie uczucia – uczucia straconego czasu po przeczytaniu ostatniego zdania w książce” – czytamy w portalu Recenzjezpazurem.pl.

Znajdujemy tam też fragment książki:

„Sami sobie odbieramy szczęście. Przez to cholerne tempo życia, ciągłe bez wytchnienia, i przez to, że chcemy być lepsi, sławni, mieć więcej pieniędzy. Jest w tym świecie pewna heroizacja tych pieprzonych celebrytów, ludzi mediów, ludzi pieniędzy. Oni robią na każdym wrażenie. Sami chcemy tworzyć bohaterów, nawet w bardzo błahy sposób.”

No to jak, przeczytacie?

(wm)

fot. tytułowe nszzp-malopolska.pl

Zobacz także