Strażnicy odebrali dramatyczny telefon. „Głową w dół wisi starszy mężczyzna”

fot. Pixabay

– Prosimy o szybki przyjazd patrolu na ulicę Zwycięstwa. W bunkrze, na drabinie, wisi głową w dół starszy mężczyzna. Żyje, bo próbuje się uwolnić, ale sam sobie nie poradzi, jest zakleszczony między szczeblami, w każdej chwili może spaść w dół – taki telefon odebrali strażnicy miejscy.

Na służby zadzwoniły dwie wolontariuszki fundacji „Zupa na Plantach”.

– Nie było na co czekać. Błyskawiczny kontakt z najbliższym patrolem, informacja do pogotowia ratunkowego, straży pożarnej i jazda! Na miejscu okazało się, że uwolnienie mężczyzny nie będzie łatwe. Czekając na przyjazd strażaków, strażnicy zeszli w dół bunkra, tak nisko jak się dało i własnymi paskami od mundurów zabezpieczyli go przed upadkiem z wysokości około 3 metrów. Próbowali go uwolnić, ale niestety, sami nie byli w stanie – relacjonuje straż miejska.

Dopiero po przyjeździe strażaków, wspólnie z nimi i przy użyciu specjalistycznego sprzętu, funkcjonariusze wydostali starszego pana. Na szczęście nic mu się nie stało, ale był w takim szoku, że nie potrafił wyjaśnić, jak znalazł się na drabinie.

jk

Zobacz także