Świadek zadymy w Lidlu: Łokcie w ruch, piana na ustach, opętanie w oczach

– Monitoring jednoznacznie nie rozstrzygnął kto był pierwszy. Widać tylko, że pan wsadza pani palce pod żebra i szczypie w okolice śledziony, za to pani w rewanżu próbuje go ugryźć w ścięgno Achillesa – o awanturze w krakowskim Lidlu rozmawiamy z jej prowodyrem – robotem kuchennym.

KRKnews.pl: Spodziewałeś się takiej awantury?

Robot kuchenny*: Szczerze? Tak. Mielonka z Warszawy opowiadała mi co się działo, gdy u nich w sklepie rzucili jakieś klapki. Z kolei krakowska podsuszana była świadkiem jak ludzie w Gdańsku tłukli się o torebki. Grubo było też w Wałbrzychu, gdy przywieźli karpie. Kaszanka mówi, że o mało nie doszło do tragedii! Nie chciało mi się wierzyć, ale mówili: obejrzyj „Krzyżaków”.

„Krzyżaków”?

– Tak, bo zadyma była jak pod Grunwaldem. Uwierz mi, ci ludzie są naprawdę zdeterminowani. Łokcie w ruch, piana na ustach, opętanie w oczach.

W takim razie rozstrzygnijmy chociaż spór – kto rzeczywiście wziął cię jako pierwszy?

– W czołówce była taka starsza pani. Pod sklepem stała od środy, gdzieś od godz. 23. Gdy wystartowała, w ogóle nie było widać po niej zmęczenia nocą spędzoną po sklepem. Była solidnie przygotowana. Na ostatniej prostej wyprzedził ją jednak wytatuowany osiłek z okrzykiem: „to jest moje, kur…! Nie oddam! Jak wrócę z pustymi rękami, stara mnie zaj…!” oraz wnuczek wysłany w bój przez dziadków, który wyprzedził wszystkich umiejętnym wślizgiem. Gdy jednak ta starsza pani miała mnie już brać w ręce, zjawiła się para z filmiku.

https://www.youtube.com/watch?v=UyzpSBu-P3I

Sprawę miało rozstrzygnąć nagranie z monitoringu. Rozstrzygnęło?

– Dokładnie nie pokazuje, kto był pierwszy. Widać tylko, że pan wsadza pani palce pod żebra i szczypie w okolice śledziony, za to pani w rewanżu próbuje go ugryźć w ścięgno Achillesa.

Nie mogłeś jakoś odeprzeć ich ataku?

– Poradziłbym sobie, w końcu mam regulowane ramię z 8-stopniowym ustawieniem prędkości. Sądzę, że na tą panią wystarczyłoby wrzucenie piątki, z kolei pan z siódemką na pewno by sobie nie poradził. Do tego cały sprzęt mam podrasowane wydajnym silnikiem 1200 W, przeznaczonym do ugniata ciężkich ciast… Był jednak jeden problem – cały czas byłem skrępowany opakowaniem! Kiedyś klienci w trakcie walki rozrywali te pudła i było zdecydowanie łatwiej, ale dziś nie ma już żadnych reguł. Świat zwariował, zasady odeszły do lamusa…

[w tym momencie robot zaczyna kręcić miską przystosowaną do mycia w zmywarce, szklany pojemnik do miksowania zaczyna mu drżeć z nerwów, a osłona zapobiegająca chlapaniu umieszczona na misce do mieszania ze stali szlachetnej zalewa się łzami. Nie jest w stanie wydusić już z siebie słowa, wchodzi do pudełka i wraca na półkę].

* Robot kuchenny nie chciał zdradzić swojej tożsamości w obawie przez zemstą krewkich klientów. Został objęty programem ochrony świadków, ale prokuratura przyznaje, że to w żaden sposób nie gwarantuje, iż sytuacja z krakowskiego Lidla się nie powtórzy.

Rozmawiał JW

zdjęcie tytułowe Foter.pl

Zobacz także:

Ta ustawa to nie żart. Trzeba będzie rejestrować komputery, tablety i smartfony

 

Najnowsze

Co w Krakowie