Tabletki z jodem trafią do krakowskich szkół. Rodzice otrzymują oświadczenia

Jeżeli w wyniku wojny w Ukrainie dojdzie do skażenia radioaktywnego, szkoły zaangażują się w przeciwdziałanie jego skutkom – podadzą uczniom jodek potasu, który zapobiega uszkodzeniu tarczycy przez izotop jodu 131. W tym celu zbierane są zgody rodziców na podanie specyfiku.  Chodzi o zagrożenie radiacyjne. Jak podkreślaj MSWiA, to działanie czysto prewencyjne, bo na razie takiego zagrożenia nie ma.

W ostatnich dniach media obiegła wiadomość o tym, że tabletki z jodkiem potasu dystrybuowane są w jednostkach straży pożarnej. Mają również trafiać do szkół – zgodę na podanie dziecku jodku potasu dostała już do podpisu część rodziców. Wszystko z powodu walk toczących się wokół Zaporskiej Elektrowni Jądrowej, a także w rejonie Południowoukraińskiej Elektrowni Jądrowej w obwodzie mikołajowskim.  W pobliżu obu elektrowni trwają walki, które mogą doprowadzić do uszkodzenia reaktorów, co oznaczałoby ryzyko wystąpienia promieniowania, także na terenie Polski.

Jak informuje Rzeczpospolita.pl. dyrektorzy szkół otrzymali instrukcje odnośnie dystrybucji jodu wśród uczniów na wypadek zagrożenia promieniowaniem w wyniku ewentualnej awarii Zaporskiej Elektrowni Jądrowej. Instrukcje takie maja być przekazywane placówkom przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty – pisze Rzeczpospolita.pl.

Wojewodowie w porozumieniu z jednostkami samorządu terytorialnego będą decydować o najlepszym w danym mieście, danej miejscowości, sposobie dystrybucji tabletek z jodkiem potasu – napisało na swoim kanale na Twitterze MSWiA.

W akcję rozdawania jodku potasu mają być zaangażowani dyrektorzy szkół. Jak potwierdził w rozmowie z Rzeczpospolitą Marek Pleśniar, dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty, dyrektorzy szkół będą zobowiązani do dystrybucji tabletek w razie, gdyby zaszła taka potrzeba. Jak wyjaśniał: „Niektórzy słyszą, że na taką dystrybucję będą mieli sześć godzin od ogłoszenia alarmu, choć nie ma pewności, czy procedura wszędzie będzie taka sama”.

Ponieważ szkoła bez zgody opiekuna nie może podać dziecku żadnych środków medycznych, rodzice już teraz dostają do podpisu stosowne zgody.

fot. czytelnik

Wcześniej bo już 19 września  tabletki zawierające jodkiem potasu otrzymały komendy powiatowe Państwowej Straży Pożarnej. – W ramach działań z zakresu zarządzania kryzysowego i ochrony ludności, w związku z informacjami medialnymi dotyczącymi walk w rejonie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, w ubiegłym tygodniu do komend powiatowych Państwowej Straży Pożarnej przekazano tabletki zawierające jodek potasu – poinformowało na swojej stronie internetowej Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Jednocześnie podkreśliło, że to standardowa procedura, przewidziana w przepisach prawa i stosowana na wypadek wystąpienia ewentualnego zagrożenia radiacyjnego.

MSWiA zapewnia, że „jest to standardowa procedura, przewidziana w przepisach prawa i stosowana na wypadek wystąpienia ewentualnego zagrożenia radiacyjnego”. Szef KPRM Michał Dworczyk podkreślał, że obecnie w Polsce nie ma żadnych sygnałów świadczących o jakimkolwiek zagrożeniu promieniowaniem, jednak rząd chce być przygotowany na czarne scenariusze.

Jodek potasu, czyli sól potasowa kwasu jodowodorowego (symbol chemiczny KI) to nieorganiczny związek chemiczny. Jest on jednym ze składników płynu Lugola, występuje również w formie tabletek. Substancja ta ma różne zastosowania, między innymi przeciwdziała skutkom promieniowania, powstrzymując wnikanie radioaktywnych izotopów do tarczycy.

(JS)

 

 

 

 

Najnowsze

Co w Krakowie