Tak koronawirus znalazł się w Krakowie. Dzień po dniu

lekarz Koronawirus / fot. KRKnews.pl

Na dzisiaj mamy jeden oficjalny przypadek koronawirusa w Krakowie. Skąd wziął się pod Wawelem pacjent zero?

29 lutego – Pacjent zero wraca do Polski z Włoch, gdzie przebywał w jednem z miejscowości turystycznej na północy kraju. Podróżował lotem rejsowym, wylądował na lotnisku Chopina w Warszawie i w tym samym dniu prywatnym samochodem pojechał do Krakowa. Razem z nim jadą jego bliscy.

1 marca – Mimo braku objawów choroby, pacjent zero zgłasza się stacji sanitarno-epidemiologicznej informując, że przyjechał z Włoch. W odpowiedzi słyszy, że powinien poddać się samoobserwacji przez 14 dni. Mężczyzna, około 60-letni, sumiennie obserwuje swój organizm.

1 marca – Pacjent zero informuje swojego pracodawcę o podróży z Włoch i otrzymuje możliwość pracy zdalnej. Pracuje w domu w Krakowie, izolując się od reszty rodziny.

6 marca – Mężczyzna czuje się gorzej, więc zgodnie z instrukcją powiatowego inspektora sanitarnego zgłasza się do sanepidu informując o dolegliwościach. Słyszy, że powinien natychmiast zgłosić się do najbliższego szpitala zakaźnego wykorzystując transport sanitarny.

7 marca – Pacjent zero wzywa karetkę pogotowia i zostaje przewieziony do szpitala im. Żeromskiego w Krakowie. Natychmiast pobrano od niego wymazy.

8 marca – Wieczorem wiadomo już, że wynik jest pozytywny. Pacjent otrzymuje leczenie farmakologiczne, jego stan nie budzi stan niepokoju, a objawy są typowe. Trafia do sali z podciśnieniem, by mikroorganizmy nie przedostawały się na zewnątrz. Rodzina pacjenta zostaje objęta nadzorem epidemiologicznym.

8 marca – Kraków informuje lotnisko w Warszawie, gdzie również wdrożono odpowiednie działania wobec osób, które leciały tym samym samolotem. Część osób przejdzie kwarantannę, inni ludzi zostaną poddani nadzorowi epidemiologicznemu.

ml

Zobacz także