Tak to się robi w Krakowie… Jeden mieszkaniec poprosił, radny załatwił

fot. ZIKiT

Rozumiem, że dla mieszkańca ważniejszym i bardziej znanym punktem jest rondo Grunwaldzkie. Ale czy dla kogoś jeszcze? Czy nowym symbolem tego miejsca nie jest właśnie górująca nad tunelem i asfaltem bryła ICE? Nie rozumiem tego kompletnie – pisze Miastoman w cotygodniowym felietonie dla KRKnews.

Jest oczywiście o wyborach, ale też MPK i wicepremierze z tabletu. Na cotygodniową jazdę bez trzymanki ulicami Krakowa zaprasza Miastoman.

I jest jak było

Poniedziałek powyborczy nie przyniósł żadnych zaskakujących wiadomości. Nie trzeba będzie wydawać pieniędzy na wymianę tabliczek na drzwiach w Urzędzie Miasta Krakowa – prezydent Jacek Majchrowski ze spokojem i sporym zapasem głosów pokonał Małgorzatę Wassermann i zostaje na prezydenckim urzędzie.

A jednak nie, nie, wcale nie jest jak było… Jeszcze dwa tygodnie wcześniej panna Wassermannówna świętowała pierwszą turę ze swoim sztabem, w towarzystwie wicepremier Szydło, wielu urzędników. Tym razem siedziała w Warszawie, a wieczór wyborczy w PiS w Krakowie się nie odbył. Jakoś tak bez klasy to zachowanie… Bez względu na konieczność przesłuchania premiera Tuska o 10.00 następnego dnia rano.

Majchrowski prezydentem! Krakowianie powiedzieli: “TAK dla Jacka”

Wesoła – ulica czy dzielnica?

Temat kampanii wyborczej nieoczekiwanie zdominowała kwestia Wesołej – kwartału ulic wokół ulicy Kopernika, czyli miejsca, które wkrótce opuszcza Szpital Uniwersytecki. Łukasz Gibała twierdził, że trochę kamienic się wyburzy, a na ich miejsce zasadzi zielone, i w ogóle problemem nie jest urządzenie tam parku za 500 milionów.

Panna Wassermannówna krzyczała na wszystkich, że nikt takich pieniędzy nie ma, więc ona znalazła inwestora w Warszawie, który zrobi drugie centrum kongresowe i trochę innych budynków w tym miejscu. I w czasie debaty Wassermannówna z Gibałą wbijali sobie szpilki, czy Wesoła to ulica czy dzielnica. A potem wszyscy krzyczeli na Majchrowskiego, że wykazuje zainteresowanie tym tematem dopiero dwa tygodnie przed wyborami.

Tymczasem jakoś tak cicho, bez specjalnego rozgłosu w tym tygodniu prasa doniosła, że miasto doszło do porozumienia ze szpitalem i przejmie teren przy Kopernika. Będzie płacić za niego w ratach, a o przyszłości tego miejsca zdecydują mieszkańcy. I nie wiem teraz, czy Majchrowski jest tak zdolnym negocjatorem, że w dwa tygodnie załatwił wszystko co trzeba z władzami szpitala, czy jednak miał rację mówiąc, że on od dawna prowadzi rozmowy w tym zakresie, tylko się tym nie chwali, w co za cholerę nie mogli uwierzyć kontrkandydaci.

Słabe to…

Tuż przed ciszą wyborczą gruchnęły dwie wiadomości. Muzeum Narodowe w Krakowie realizując kompromis osiągnięty przez wicepremiera (z tabletu) Piotra Glińskiego przejmie zbiory od Krystiana Waksmundzkiego ze Związku Legionistów. Przy okazji chciałby, aby przejąć je razem z budynkiem, który jest własnością miasta, o zwrot którego miasto się z Waksmundzkim procesuje. W tym samym czasie prokuratura przejęła się losem koni z Rynku Głównego i wszczęła śledztwo, czy aby urzędnicy nie działają na ich szkodę.

Słabe to było. Tuż przed samą ciszą wyborczą, by nie dało się do tego odnieść. Ale i tak wyniku wyborów to nie zmieniło. Ciemny lud tego nie kupił.

Chcę i już

Na odchodne (bo radnym nowej kadencji już nie będzie), na ostatniej sesji Rady Miasta Łukasz Słoniowski postanowił zaproponować kolegom, by zmienili nazwę przystanku: z „Centrum Kongresowe ICE” na „Rondo Grunwaldzkie”. Czemu? Bo – jak przyznał Słoniowski – jeden mieszkaniec go prosił…

Koledzy radni przychylili się do prośby i zmiana gotowa. Po co – pytam? Rozumiem, że dla mieszkańca ważniejszym i bardziej znanym punktem jest rondo Grunwaldzkie. Ale czy dla kogoś jeszcze? Czy nowym symbolem tego miejsca nie jest właśnie górująca nad tunelem i asfaltem bryła ICE? Nie rozumiem tego kompletnie.

Kolejny przystanek MPK zmieni nazwę. Na lepszą?

Betonowanie będzie

Jak przyznał się Łukasz Gibała (pozdrawiamy sponsora 4 radnych wybranych za grube miliony!) to jego ludzie wymyślili termin „betonowanie” Krakowa. Nie przyznał tylko, że za tym terminem nie kryje się nic konkretnego. Jest taką samą PR-owską wydmuszką jak on sam.

Czemu? Bo budowa biurowców, bloków czy domów trwa i będzie trwać nadal. Dowód? 2800 zgłoszonych PRZEZ MIESZKAŃCÓW KRAKOWA poprawek do studium zagospodarowania przestrzennego miasta, z których przytłaczająca większość dotyczyła przekwalifikowania działek na tereny pod inwestycje…

Miastoman

Zdjęcie tytułowe: Pixabay

Znajdź Miastomana także na Facebooku – TUTAJ

oraz na Twitterze TUTAJ

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl

Przed ciszą wyborczą: My Krakusy i słoiki nie lecimy na wabiki!

Miastoman

zdjęcie tytułowe / fot. ZIKiT

Znajdź Miastomana także na Facebooku – TUTAJ

oraz na Twitterze TUTAJ

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl

 

Zobacz także