Tak wygląda walka z koronawirusem w Szpitalu im. Żeromskiego! Lekarze dziękują za pomoc

Lekarze walczący z koronawiursem / fot. Facebook Szpitala im. Żeromskiego

Tylko do leczenia jednego pacjenta z koronawirusem, trzeba na dobę zużyć aż 60 kombinezonów! Jeden z lekarzy Szpitala im. Żeromskiego, anestezjolog Christoforos Rebucikas musiał wykupić ostatnie przyłbice ochronne z marketów budowlanych dla swoich koleżanek i kolegów, którzy opiekują się pacjentem, u którego potwierdzono wirusa z Wuhan. Teraz w zapasie jest 10 sztuk.

Jednocześnie pracownicy i dyrekcja dziękują wszystkim darczyńcom i osobom dobrej woli, które pomagają lekarzom i pielęgniarkom w najtrudniejszych momentach. 

– Chciałem w imieniu naszym, ale przede wszystkim pacjentów naszego szpitala, bardzo serdecznie podziękować tym, którzy odpowiedzieli na nasz apel, prezydenta miasta Krakowa i pomagają nam w tych bardzo, bardzo trudnych dniach, bo dzięki temu czujemy, że nie jesteśmy sami w tej walce – mówi dr n.med. Jerzy Friediger, dyrektor Szpitala im. Żeromskiego. 

– Jeszcze dwa dni temu, gdy prosiliśmy o pomoc, było źle. Mieliśmy zabezpieczenie w środki ochronne osobistej jednie na jedną dobę. Byliśmy już po rozmowach wszędzie, gdzie mogliśmy uzyskać jakąś pomoc. Miałam obawy, że wkrótce staniemy przed decyzją, pielęgniarka lub lekarz w moim oddziale musi podejść do pacjenta bez zabezpieczenia osobistego dla ratowania życia. Na apel odpowiedzieli Państwo wspaniale. Jest wiele dobrych ludzi, którzy pomagają i teraz czujemy się bezpiecznie. Serdecznie dziękujemy – komentuje lek. Lidia Stopyra, szefowa Oddziału Chorób Infekcyjnych i Pediatrii. 

Zobacz także