To jakaś masakra! Zakopianka niepotrzebna, wprowadzą zakaz wjazdu do Zakopanego?!

fot. Witold S., planeta gor

Piękno gór potrafi przerodzić się w przerażający widok. Udowodniło to jedno zdjęcie z trasy na Rysy, które wywołało wielką ogólnopolską dyskusję.

Zdjęcie ukazało się profilu facebookowym Piękno Gór, a jego autorem jest Witold S. Przedstawia ono dłuuuugą kolejkę turystów, którzy chcą się wdrapać na… Rysy, najwyższy polski szczyt.

Sobota na Rysach. To już prawie drugi Giewont. https://www.planetagor.pl/places/application/TrialPage.php?ID=23721Fot. Witold S., planetagor.pl

Opublikowany przez Planeta Gór Czwartek, 13 września 2018

Autor słusznie pyta, czy to już drugi Giewont, gdzie panie w szpilka próbują wyprzedzić panów w japonkach. 

Pod tym zdjęciem rozpętała się burza.

„Dlatego od lat jeżdżę w góry Rumunii, gdzie nie ma tej stonki i mogę na spokojnie rozkoszować się pięknem gór” – napisał jeden z turystów.

„O toto. Właśnie tego się w górach unika. Spoko, Sebiksy, idźcie na Rysy, inne szlaki będą puste”, „Niby góry dla wszystkich, a jednak trochę smutny to widok”, „To już powtórka z Giewontu… Czy to może być przyjemnością?Przecież na szczycie nie przycupną” – napisano w odpowiedzi.

Sprawa poszła krok dalej za sprawą Michał Gostkiewicz, który w Wirtualnej Polsce  napisał tekst: „W Tatrach jest za dużo turystów. Nadszedł czas zakazać wjazdu prywatnych aut do Zakopanego”.

Dowodzi w nim, że wzorem Szwajcarii czy Słowacji turyści do stolicy polskich Tatr powinni dojeżdżać pociągami np. z Nowego Targu. Inaczej, wraz z dniem oddania Zakopianki, zimowa stolica Polski stanie w jednym wielki korku.

„Kiedy już Zakopianka zamieni się w dwupasmówkę, Tatry zamienią się w jeden wielki parking. Kolejka na Rysy nie będzie ewenementem, tylko codziennością. Trzeba coś z tym zrobić, i to jak najszybciej. […] U nas w Polsce to nie zadziała, bo gdzie tam naszemu systemowi dróg żelaznych do szwajcarskiego? Proszę bardzo – żeby przekonać się, że system lokalnej kolejki elektrycznej rozwożącej turystów po górskich miejscowościach działa, wystarczy pojechać na Słowację i przejechać się tamtejszą tzw. „elektriczką”. Działa od 1908 roku, przewozi tysiące turystów i ma się doskonale” – pisze Gostkiewicz. 

A Wy co o tym sądzicie?

kl

zdjęcie tytułowe / fot. Witold S., planetagor.pl

Zobacz także