„To jest wojna”. W piątek Strajk Kobiet jedzie na Podhale, w sobotę znowu protest w Krakowie

Musisz przeczytać

Od kilku dni jest spokojniej w centrum Krakowa. Protestujący przeciwko wyrokowi TK rzadziej wychodzą na ulice i rzadziej je blokują. A nawet jak odbywa się manifestacje, to przybierają niestandardowe formy. Jak kilka dni temu na Błoniach, kiedy światełkami z latarek ułożono błyskawicę i napis „Wybór”, czy wczoraj, kiedy nad miastem latał balon z błyskawicą. Dziś Strajk Kobiet jedzie do Zakopanego w ramach akcji „Cała Polska na Podhale”, a w sobotę „To jest wojna” wraca do Krakowa na manifestację „Solidarność naszą siłą”.

Ogólnopolski Strajk Kobiet nieco zmienia formułę protestów. Teraz więcej będzie manifestacji w mniejszych miejscowościach Małopolski. Chętni do udziału w protestach będą informowani, gdzie danego dnia odbywa się manifestacja i proszeni, by wsparli swoim udziałem te zgromadzenia.

W piątek, 6 listopada planowany jest protest w Zakopanem. Ta manifestacja organizowana jest w ramach akcji „Cała Polska na Podhale”. Protest pod Urzędem Miasta rozpocznie się o godz. 18.

Ale już w sobotę, 7 listopada, „To jest wojna” wraca do Krakowa. Tym razem protestujący zbiorą się pod Wawelem, u wylotu ulicy Grodzkiej i ul. św Idziego. Początek manifestacji „Solidarność naszą siłą! #ToJestWojna – Kraków” o godz. 16. „Wspieramy się i mówimy: 1. czego chcemy – bezpiecznej i dostępnej aborcji! 2. czego nie chcemy – rządu PiS! Jesteśmy solidarne i solidarni z tymi wszystkimi, które i których za udział w protestach szykanuje władza. Na sobotę zbieramy też piosenki, które towarzyszą Wam w ostatnich dwóch tygodniach” – informują organizatorki.

(red)

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca