To Wy zdecydujecie, kto z nich zasiądzie w Senacie. Oto nazwiska

U góry od lewej: Grzegorz Gorczyca, Krzysztof Mazur, Rafał Komarewicz, Jerzy Fedorowicz. Na dole: Bogdan Klich, Jan Duda

To będą zacięte pojedynki. Znamy już kandydatów, którzy powalczą o głosy krakowian w wyborach do Senatu RP.

W okręgu numer 33 wystartują:

Bogdan Klich – senator PO, były minister obrony narodowej,

Krzysztof Mazur – były szef Klubu Jagiellońskiego,

Rafał Komarewicz – miejski radny.

Pierwotnie w tym okręgu powalczyć mieli ze sobą Klich z Janem Dudą. Ostatecznie zdecydowano jednak, że ojciec Prezydenta RP będzie startował z Nowej Huty.

Sporo kontrowersji budzi start Komarewicza, szefa klubu prezydenckiego Przyjazny Kraków. Klub ten jest koalicjantem Platformy w radzie miasta, co jednak nie przeszkodziło Komarewiczowi postawić się Klichowi i powalczyć o jego głosy. Co więcej, samorządowiec namawiał ostatnio byłego ministra, aby ten zrezygnował ze startu w wyborach.

Oliwy do ognia dolał jeszcze prezydent Jacek Majchrowski, który poparł… senatora Klicha. Bratobójcza walka w obozie „antypisowskim” trwa więc w najlepsze, a korzysta na niej Mazur, który może być „czarnym koniem” tych wyborów.

Anonimowy polityk języczkiem u wagi. Może pomóc PiS-owi zdobyć władzę w Krakowie

W okręgu numer 32 wystartują:

Jan Duda – ojciec Prezydenta RP, radny Sejmiku Województwa Małopolskiego, profesor AGH,

Jerzy Fedorowicz – senator PO,

Grzegorz Gorczyca – lider krakowskich struktur partii Wolni i Solidarni.

Według wstępnych przymiarek, przy wariancie z Dudą w okręgu 33, w Nowej Hucie PiS miał posłać do boju Józefa Pilcha, byłego wojewodę i radnego Krakowa. Na jego kandydaturę nie zgodzili się jednak w Warszawie, bo lokalny polityk miał podpaść Jarosławowi Kaczyńskiemu. 

Taki układ list oznacza, że zdecydowanym faworytem w okręgu nowohuckim jest Duda, który nie będzie musiał nawet wydawać własnych pieniędzy na kampanię, bo zrobią to za niego centralne struktury partii. Tym samym w opałach znalazł się Fedorowicz, który – aby ponownie zasiąść w Senacie – musi rzucić wszystkie siły do walki z ojcem prezydenta. A i tak, przynajmniej na papierze, jest na straconej pozycji.

(lm)

 

Zobacz także