Tradycyjna procesja pójdzie inną trasą. Wszystkiemu winne… remonty

fot. Pixabay

W przyszłą niedzielę ulicami Krakowa przejdzie tradycyjna procesja ku czci św. Stanisława. Z powodu remontów przejdzie inną trasą i… tylko w jedną stronę.

Tradycja procesji ku czci św. Stanisława ze Szczepanowa – według podań zgładzonego przez króla Bolesława Śmiałego – sięga połowy XIII wieku. Zwyczajowo procesja szła przy biciu Zygmunta z Katedry na Wawelu do bazyliki Paulinów na Skałce ulicami Podzamcze, Stradomską, Krakowską i Skałeczną i z powrotem.

Zmiana planów

W tym roku będzie jednak inaczej. Z powodu remontu ulic Stradomskiej i Krakowskiej, orszak – po uzgodnieniu z miejskimi urzędnikami – przejdzie ulicami: Podzamcze, Bernardyńską, Bulwarami Wiślanymi, Dietla, Augustiańską i Skałeczną. – W tym roku procesja idzie tylko w jedną stronę, po zakończeniu mszy św. na Skałce nie będzie powrotu do katedry na Wawelu – powiedział podczas spotkania z dziennikarzami dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego ks. Ireneusz Okarmus.

Zmieni się też godzina. Procesja wyruszy z Wawelu pół godziny wcześniej niż zwykle – o godz. 8.30.

Kierowcy i pasażerowie MPK powinni przygotować się na utrudnienia. Ok. godz. 9.00 zostanie wstrzymany ruch tramwajowy ulicą Dietla, zaś między pętlą w Łagiewnikach a Rondem Grunwaldzkim będzie kursował zastępczy autobus.

Polityczna pokazówka

Mszy na Skałce będzie przewodniczył metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź. W uroczystości ku czci św. Stanisława – patrona Polski – uczestniczyć będzie nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio, Episkopat Polski oraz przedstawiciele władz państwowych i samorządowych.

W ubiegłym roku na procesji pojawili się prezydent Andrzej Duda i kandydatka na urząd prezydenta Krakowa Małgorzata Wassermann. W tym roku z pewnością nie zabraknie twarzy „dobrej zmiany”, bo procesja to doskonała okazja do pokazania się przed zaplanowanymi na trzecią dekadę maja wyborami do Europarlamentu.

Zobacz także