Tragedia. Najpierw pili alkohol, a później… zabili 56-latka

fot. Pixabay

Zwłoki 56-letniego mężczyzny znaleziono w mieszkaniu, w którym odbywała się impreza. Policjantów zawiadomił współlokator.

W nocy 21 grudnia br. do dyżurnego Komisariatu Policji VII w Krakowie zadzwonił mężczyzna, zaniepokojony brakiem widocznych reakcji życiowych u 56-letniego współlokatora.

– Na miejsce niezwłocznie skierowano patrol mundurowych oraz załogę karetki pogotowia, której lekarz stwierdził zgon mężczyzny. Śledczy zlecili przeprowadzenie sekcji zwłok denata, a także wytypowali i przesłuchali osoby, które mogły mieć wiedzę na temat okoliczności jego śmierci – mówi nam Sebastian Gleń z małopolskiej policji.

Jak się okazało, feralnej nocy 56-latek spożywał alkohol ze znajomymi.

– W trakcie libacji doszło do sprzeczki, w wyniku której dwóch współbiesiadników zaatakowało go, bijąc i kopiąc po całym ciele. Mężczyzna zmarł wskutek odniesionych obrażeń. Już następnego dnia kryminalni z „Siódemki” zatrzymali oprawców (w wieku 65 i 52 lat) i doprowadzili ich do Prokuratury Rejonowej Kraków-Nowa Huta, gdzie obaj usłyszeli zarzuty pobicia ze skutkiem śmiertelnym (art. 158 § 3 KK) – dodaje policjant.

23 grudnia br. sąd zastosował wobec podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesięce. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

Zobacz także