Tramwaj na Rybitwy i Złocień? Jest inicjatywa radnych

Musisz przeczytać

Grupa radnych Koalicji Obywatelskiej chce przedłużenia linii tramwajowej z Małego Płaszowa na Złocień via Rybitwy. Nowa pętla miałaby powstać w rejonie ul. Wrobela.W tej sprawie przygotowali projekt uchwały kierunkowej.

Przedłużenie linii do Złocienia ma spore uzasadnienie. To jeden z dynamiczniej rozwijających się się obszarów w mieście. Już teraz zamieszkuje go około 10 tys. mieszkańców, a nowe bloki wciąż rosną i docelowo liczba ta może wzrosnąć nawet trzykrotnie.

Nowe Miasto, nowi mieszkańcy, nowe problemy

Złocień jest komunikacyjnym pustkowiem. W tej chwili mieszkańcy mają do dyspozycji jedynie cztery linie autobusowe, w tym jedną nocną. Dopiero na przełomie 2020 i 2021 roku ma być oddany do użytku nowy przystanek Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej, który nieco usprawni komunikację z dzielnicami centralnymi.

– Mieszkańcy uzyskają bardzo wygodne połączenie. Podróż do centrum potrwa około dwunastu minut – zapewnia Piotr Hamarnik z PKP Polskich Linii Kolejowych.

Czy jednak linia kolejowa wystarczy do zaspokojenia potrzeb komunikacyjnych mieszkańców? Artur Buszek, radny Nowoczesnej i autor uchwały powątpiewa. – Niedawno przyjęliśmy uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru „Nowe Miasto”, przewidującą w tym rejonie zmianę klasyfikacji części gruntów z przemysłowych na mieszkaniowo-usługowe. Zmiana ta będzie nieuchronnie powodowała jeszcze większy wzrost liczby mieszkańców tej części Krakowa – stwierdza.

Plan przewiduje, by na 680 hektarach na styku Podgórza i Bieżanowa-Prokocimia (rejon ulic Półłanki, Śliwiaka i Christo Botewa) powstała zupełnie nowa dzielnica o charakterze mieszkaniowo-usługowym, z blokami i liczącymi nawet 250 metrów biurowcami.

Podczas tamtejszej sesji wiceprezydent Jerzy Muzyk przekonywał, że to jedno ze strategicznych zadań, jakie ma przed sobą miasto.

Tak ambitne plany rzeczywiście mogą doprowadzić do całkowitego paraliżu w tym rejonie. Już teraz w godzinach szczytu ul. Półłanki stoi, a korki tworzą się również przy zjeździe z obwodnicy.

To ma sens

Zdaniem Jacka Mosakowskiego z Platformy Komunikacyjnej Krakowa, przedłużenie linii tramwajowej ma sens, co więcej miasto już wcześniej miało podobne plany.

– Były plany, by pociągnąć tramwaj do Rybitw. Jest wydzielony pas zieleni, więc już jest połowa sukcesu. Wierzę, że to realny pomysł – mówi w rozmowie z KRKnews.pl.

Zwraca jednak uwagę, że magistrat wielokrotnie deklarował ustanowienie priorytetu dla transportu kolejowego, który – jego zdaniem – byłby wystarczający dla obsługi pasażerskiej tego fragmentu miasta.

Jak wylicza, średni koszt budowy 1 kilometra wydzielonego torowiska to ok. 10 mln. zł. Torowiska z betonową podbudową są jeszcze droższe i kosztują 17 ml. za kilometr. Łączny koszt budowy oscylowałby więc od 50 do nawet 85 mln. zł.

ZDMK: Jak będzie trzeba, zbudujemy

Zarząd Dróg Miasta Krakowa przekonuje, że jest gotowy podjąć się budowy, gdyby zapadła decyzja w tej sprawie. – Tam jest przestrzeń na tramwaj. Na razie skupiamy się na budowie linii tramwajowych na Górkę Narodową i Azory, oraz w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego do Mistrzejowic przez ul. Meissnera, ale jeśli taka decyzja zapadnie, możemy wybudować – stwierdza Michał Pyclik z Zarządu Dróg Miasta Krakowa.

Czy pomysł spotka się z przychylnością rady miasta będziemy mogli się przekonać podczas najbliższej, zwyczajnej sesji RMK.

KRA

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca