Transport z Medellín bliżej Krakowa. ,,Dzięki pomocy Boga, lecimy do Polski’’

fot. Twitter.com

Minął już miesiąc odkąd Wisła Kraków, ogłosiła, że jej piłkarzami zostanie dwójka Kolumbijczyków. Jednak ani Cristiana Echavarrii, ani Evera Valencii wciąż nie ma przy Reymonta.

Rzecznik Wisły, Damian Juszczyk stwierdził, że obaj Latynosi pojawią się w Krakowie tydzień temu. Czas minął, a Kolumbijczyków ni widu, ni słychu. Nie było żadnej informacji o tym, co dzieje się z duetem Echaveria – Valencia. Nie było też aktualizacji terminu przylotu kolumbijskich piłkarzy.

W kuluarach mówiło się obaj wychowankowie Independiente Medellín, mają trudności z otrzymaniem. Nie wiadomo jak bardzo był to złożony problem. Mówi się braku jakichś dokumentów.

Koniec końców Kolumbijczykom udało się dostać niezbędną wizę. Echaveria i Valencia pochwalili się dokumentami na Twitterze. –Dzięki Bogu lecimy do Polski. –napisał ten drugi.

fot. Twitter.com

Właśnie Valencia ma być brakującym elementem w układance Kiko Ramireza. Młody piłkarz robił furorę na niedawno zakończonych mistrzostwach Copa America U20. Spekulowano, że Kolumbijczyk trafi do mocniejszego klubu niż Wisła.

Wracając do problemów paszportowych. Cieszy to, że Echavaria i Valencia już się z nimi uporali. Całkiem możliwe, że jeszcze dziś zameldują się w Krakowie. Martwi jednak fakt, że piłkarze pochwalili się swoimi paszportami w Internecie. Może zdjęcie nie jest za ostre, ale to nie było przemyślane zachowanie.

Kto wie, może takich będzie więcej i dwójka Kolumbijczyków dorówna niesławnemu duetowi Sarki – Guerrier? Z jednej strony to źle. Z drugiej… będzie się działo.

(kj)

fot. Twitter.com

Zobacz także