„Trzmiel do dymisji” Krakowianie mówią…

Musisz przeczytać

Prezydent Tadeusz Trzmiel odpowiada za zabudowę miasta i katastrofalną jakość powietrza – przekonują krakowianie, którzy postanowili usunąć Trzmiela ze stołka wiceprezydenta ds. inwestycji. Na Facebooku powstał specjalny profil, który ma zachęcić mieszkańców do poparcia inicjatywy.

Pomysłodawcy akcji zwracają uwagę, że to właśnie Trzmiel, który od lat jest odpowiedzialny za inwestycje prowadzone w Krakowie, odpowiada jednocześnie nie tylko za rozwój miasta, ale również jego katastrofalną sytuację jeśli chodzi o jakość powietrza. Inicjatorzy odwołania wiceprezydenta ze stanowiska przypominają, że Kraków już raz miał ogromne problemy z jakością powietrza – na początku lat 90, za panowania Józefa Lassoty.

To wówczas nastąpiła skokowa poprawa jakości powietrza po kryzysowych w tym zakresie latach 80-tych. W dużej mierze nastąpiło to samoistnie, przez likwidację przemysłu w mieście, ale swoje zrobiła też polityka Lassoty, który już wtedy przeznaczał spore środki (mimo skromnych możliwości budżetu) na likwidację przestarzałych kotłowni, rozwój sieci ciepłowniczej i prowadzony na masową skalę program termomodernizacji budynków, o czym za czasów Trzmiela zapomniano.” – czytamy w internetowym oświadczeniu pomysłodawców akcji „Trzmiel do dymisji”.

Nowy, brudny Kraków

Krakowianie słusznie zauważają, że miasto w ostatnich latach nabrało inwestycyjnego rozpędu i dzięki temu zupełnie zmieniło swój wygląd. Zdaniem inicjatorów akcji, najbardziej skorzystali kierowcy choć kosztem inwestycji drogowych zapomniano o ochronie jakości powietrza. Od miesięcy władze Krakowa przekonują, że robią co mogą by walczyć ze smogiem. To głównie dofinansowanie wymiany pieców węglowych na inne, bardziej ekologiczne rozwiązania. Wciąż zapomina się jednak o naturalnych sposobach walki z pyłem zawieszonym – korytarzach przewietrzenie miasta.

Wielokrotnie na KRKnews.pl, pisaliśmy o tym, jak Kraków z roku na rok traci kolejne korytarze dostarczające do centrum miasta czyste powietrze. Efekt jest taki, że niebawem Kraków ponownie zacznie przypominać gród i dzięki zabudowie z każdej możliwej strony, udusi się „we własnym sosie”.

W efekcie w 2002 roku, kiedy do władzy doszedł Jacek Majchrowski, powietrze w Krakowie co prawda nie było idealne, ale było całkiem znośne. Kraków posiadał bowiem wiele niezabudowanych kanałów przewietrzania, na które składały się parki miejskie (zabudowywane przez ekipę Trzmiela), Bielańsko-Tyniecki Park Krajobrazowy, lotnisko w Czyżynach czy liczne łąki i inne niezabudowane obszary.” – czytamy w uzasadnieniu krakowian chcących odwołania Trzmiela.

Twarda ręka i smutne liczby

Na koniec krakowianie protestujący przeciwko Trzmielowi porównują polityka do… Łukaszenki: cyt. „ten sam autorytarny styl, to samo podejście do konsultacji społecznych, takie samo rozumienie nowoczesności poprzez forsowanie rozwiązań, które nowoczesne były w latach 70-tych.”. – czytamy.

Warto przypomnieć, że według danych Urzędu Miasta Krakowa, w stolicy Małopolski wciąż truje około 24 tys. pieców węglowych. Na ich usunięcie, Kraków ma czas do 2019 roku, gdy zacznie obowiązywać całkowity zakaz palenia węglem – uchwalony niedawno przez władze wojewódzkie. Biorąc jednak po uwagę, że w latach 1993-2005 udało się w Krakowie zlikwidować w sumie 23 tys. pieców, to na powodzenie akcji raczej nie ma szans. Choćby ze względu na biurokrację, która zabija zapał wielu mieszkańców Krakowa.

(pt)

fot. Jan Lorek

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

2 KOMENTARZE

2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Oceniane
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca