Tylko zapalił papierosa i trafił na komisariat

Fot. Wikimedia

Straż Miejska w Krakowie opisuje, czym może skończyć się palenie papierosów w niedozwolonych miejscu.

„Ul. Kurniki. Biały dzień, przystanek MPK, ludzie stoją obok, a pan, jak gdyby nigdy nic, puszcza sobie dymka pod wiatą. Podchodzimy i zaczynamy tymi słowy: że tutaj nie można, że to wykroczenie, w związku z tym prosimy o dokumenty. No i się zaczęło… usłyszeliśmy, że nie mamy do tego prawa i w ogóle” – relacjonują strażnicy.

Funkcjonariusze Straży Miejskiej zadzwonili po policjantów. Po ich przyjeździe zaczęły się prawdziwe kłopoty palacza. „Imię i nazwisko – jakby znajome – okazało się, że widnieje w rejestrze osób poszukiwanych. Finalnie temat zakończyliśmy notatką pod wniosek o ukaranie do sądu, a zaraz później policjanci zabrali pana na komisariat” – podsumowują miejscy strażnicy.

W ostatnim czasie kilku poszukiwanych udało się odnaleźć wśród osób, które zatrzymano i wylegitymowano za nienoszenie maseczek w miejscach publicznych.

(red)

Zobacz także