Uber kantuje? Zaskakujące opłaty naliczone przez kierowców tej sieci

fot. pixabay

Mandaty na łączną kwotę 48 tysięcy złotych, jeden mandat karny w kwocie 1000 złotych za brak badań lekarskich i psychologicznych, a także pierwsze zarzuty za nieprawidłowe opłaty za usługi przewozowe. To efekt akcji w ramach której inspektorzy Małopolskiego Inspektoratu Transportu Drogowego przy udziale pracowników Magistratu i policjantów ruchu drogowego kontrolowali kierowców sieci Uber.

25 i 26 maja w godzinach popołudniowych zespoły, złożone z pracowników Urzędu Miasta Krakowa i nieumundurowanych funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji zamówili za pomocą mobilnej aplikacji smartfonowej Uber trzy przewozy w organizacji zrzeszającej nielegalnych przewoźników osób.

– Tym razem, oprócz standardowych nieprawidłowości, na pierwszy plan wysunęły się zaskakujące opłaty pobrane przez kierowców Uber – mówi Główny specjalista Wydziału Ewidencji Pojazdów i Kierowców Urzędu Miasta Krakowa, Wiesław Szanduła.

W czwartek zamówiono kurs z ul. Kordylewskiego 4 na ul. Zwierzyniecką 3, który według aplikacja Uber winien przebiegać przez ulice: al. Pokoju, Grzegórzecka, Dietla, Stradomska, Podzamcze, Straszewskiego, zatem najkrótszą z możliwych (3,3 km) i dostępną dla każdego użytkownika dróg. Jednakże kierowca wybrał i przejechał inną trasę przebiegającą ulicami: al. Powstania Warszawskiego, Lubomirskiego, tunel św. Kalinowskiego, Szlak, Krowoderska, Garbarska, Studencka, która według pomiaru Google wynosi 5,3 km. Paragon ostatecznie wykazał przejazd odcinka drogi 12,57 km i opłatę w kwocie 32,19 zł (w tym opłata czasowa około 12 zł za 48 minutowy przejazd), bowiem kierowca do obliczenia opłaty za przewóz określił, iż od ul. Wita Stwosza trasa miała przebiegać ulicami: Rakowicka, Westerplatte, Dietla, Aleje Trzech Wieszczów, Pawia (poniżej skan potwierdzenia płatności Uber, z nieprawdopodobną trasą przewozu).

– W tym samym czasie przeprowadzono czynności sprawdzające wobec licencjonowanych taksówkarzy, za 20 minutowy przejazd taksówką ulicami Basztowa i Podwale, zapłacono 17,60 zł – mówi Szanduła.

Z kolei w piątek, kierowca Ubera po przyjeździe na zamówione miejsce i zajęciu przez pasażerów miejsc w pojeździe – odmówił wyświadczenia usługi przewozu. Początkowo kierowca tłumaczył się nieznajomością trasy, następnie brakiem dojazdu na pl. Wszystkich Świętych, ale ostatecznie oświadczył nieuległym pasażerom, że mu się nie podobają. Za anulowanie przejazdu kierowca Ubera obciążył pasażerów opłatą za rezygnację w kwocie 10 zł, pomimo tego, że to przewoźnik odmówił przewozu. W przeszłości zdarzyło się kilka przypadków anulowanych przez kierowców Ubera przewozów, ale nigdy nie byli za to obciążani zamawiający. Kolejny zamówiony przewóz został wykonany przez kierowcę Uber i za 25 minutowy kurs z ul. Szafera 6 na ul. Powiśle 5 wynoszący 4,84 km zapłacono 28,12 zł. Także i w tym przypadku przeprowadzono czynności wobec krakowskich taksówkarzy, za równoczesny 18 minutowy przejazd taksówką 2,5 km ulicami Dietla i Podzamcze zapłacono 18 zł.

W obu przypadkach zostanie przedstawiony kierowcom Ubera zarzut popełnienia wykroczenia przeciwko interesom konsumentów z art. 134 § 1 Kodeksu wykroczeń, który stanowi, że kto przy świadczeniu usług oszukuje nabywcę co do ilości, wagi, miary, gatunku, rodzaju lub ceny, jeżeli nabywca poniósł lub mógł ponieść szkodę nieprzekraczającą 100 złotych, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Będą to pierwsze sprawy wykroczeniowe dotyczące oszustw za przewozy Uber, do tej pory składane w sądach wnioski o ukaranie kierowców Ubera dotyczyły wykroczeń przeciwko porządkowi, tj. nieposiadanie licencji lub/i brak założonej działalności gospodarczej.

Natomiast w wyniku kontroli przeprowadzonych przez Inspekcję Transportu Drogowego stwierdzono wykonywanie przez dwóch kierowców Ubera usług przewozowych bez posiadania wymaganej licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, a także wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a ustawy o transporcie drogowym oraz z naruszeniem zakazu używania urządzenia służącego do obliczania należności. Inspektorzy ITD wszczęli wobec dwóch przewoźników postępowania administracyjne w sprawie nałożenia kar pieniężnych na łączną sumę 48 tysięcy złotych (po 8 tysięcy złotych za każde naruszenie).

Jeden z kierowców nie posiadał wymaganego orzeczenia lekarskiego oraz orzeczenia psychologicznego o braku przeciwwskazań zdrowotnych i psychologicznych do wykonywania pracy na stanowisku kierowcy, co stanowi wykroczenie z ustawy o transporcie drogowym. Przewoźnik odmówił przyjęcia nałożonego przez inspektorów ITD na niego mandatu karnego w wysokości 1.000 złotych, w związku z tym sporządzony został wniosek do sądu o ukaranie sprawcy wykroczenia.

Ponadto, obaj kierowcy wykonali przewóz bez założonej działalności gospodarczej. W tym przypadku dodatkowo zostaną wszczęte przez pracownika Urzędu Miasta Krakowa postępowania wyjaśniające zmierzające do skierowania do sądu wniosków o ukaranie kierowców za wykroczenie przeciwko porządkowi publicznemu z art. 601 § 1 Kodeksu wykroczeń. Za czyny te kierowcom grozi kara ograniczenia wolności albo grzywny do 5 tysięcy złotych.

Przewoźnicy Ubera popełnili także nieprawidłowości skarbowe, polegające na niezaewidencjonowaniu sprzedaży usługi za pomocą kasy fiskalnej. Naruszenia te zostaną zgłoszone do właściwych urzędów skarbowych, które orzekając na podstawie Kodeksu karnego skarbowego – nakładają na kierowców mandaty karne.

Dodatkowo stwierdzono, że żaden pojazd UBER nie posiadał wewnątrz cennika usług, Jeżeli sprzedawca usługi nie wykonuje tych obowiązków, wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej nakłada na niego, w drodze decyzji, karę pieniężną do wysokości 20 tysięcy złotych. Dokumentacja ze wszystkich przejazdów UBER zostanie przekazana do Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Krakowie.

(wm, informacja prasowa)

fot. pixabay

Zobacz także