Ukrainiec mieszkający w Krakowie ogłosił głodówkę. Miał bardzo dziwny powód

fot. Pixabay

Kilka dni temu Ukrainiec, mieszkający w Krakowie, ogłosił głodówkę. Powód? Wymagał od Wołodymyra Zełenskiego, wówczas kandydata na prezydenta Ukrainy, wzięcia udziału w debatach i… testów na obecność substancji psychoaktywnych – pisze portal UAinKrakow.pl.

Sergij Glazyrin w pierwszej turze wyborów był obserwatorem wyborów w Krakowie. Później mężczyzna wymagał od  Zełenskiego spełnienia swoich warunków.

 – Ja, obywatel Ukrainy, tymczasowo mieszkający w Polsce, wymagam od kandydata Włodzimierza Zieleńskiego wykonania testów na obecność substancji psychoaktywnych we krwi w międzynarodowym laboratorium. Wymagam również, by przyszedł on na debaty z Poroszenką. Dopóki moje warunku nie zostaną spełnione, będę głodował – mówi Sergij Glazyrin.

Sprawa nabrała rozgłosu, ale już następnego dnia mężczyzna napisał na Facebooku, że wstrzymał głodówkę. – Nikt nie zechciał poprzeć mojej akcji. Szkoda, bo potem będzie już późno – napisał.

Przypomnijmy, że w niedzielę Wołodymyr Zełenski wygrał wybory. Zdobył ponad 70 proc. głosów.

Więcej na UAinKrakow.pl

jk, UAinKrakow.pl

Zobacz także