W końcu dobre wiadomości dla Wisły Kraków!

fot. Piotr Tomaszewski, fly4pix.pl / wikimedia

Gdy od tygodni podąża się ciemnym tunelem, to z euforią przyjmuje się nawet nikły błysk światła. A takim jest powrót do treningów Jakuba Błaszczykowskiego.

Wiślacy są kompletnie rozbici. Przegrali siedem meczów z rzędu, skompromitowali się z drugoligowcem w Pucharze Polski, a Legia sprawiła im lanie, jakiego nie dostali od dziesięcioleci.

Zmiany trenera na razie jednak nie ma, na transfery pora przyjdzie najwcześniej zimą, więc przy Reymonta szukają każdego powodu do optymizmu. A taki dał Jakub Błaszczykowski, który właśnie powrócił do treningów z zespołem. Jego leczenie trwało dwa miesiące, bo tyle czasu minęło od meczu Polska – Austria, w którym doznał kontuzji mięśnia przywodziciela.

Na razie nie wiadomo, czy Kuba zagra w najbliższym spotkaniu z Arką Gdynia. Zawodnik dmucha na zimne i nie chce pojawiać się na boisku z niedoleczonym urazem. Z drugiej strony wiadomo jednak, że sytuacja krakowian jest opłakana i jeśli drużyna szybko nie otrzyma jakiegoś impulsu, to na dobre może zagrzebać się w strefie spadkowej.

Mecz Wisła – Arka w sobotę o godz. 20.

kj

 

Zobacz także