W pociągu zobaczył… „terrorystę”

Mając blisko dwa promile alkoholu w organizmie zobaczył „terrorystę” w pociągu, którym podróżował. Został błyskawicznie ustalony przez policjantów. Odpowie za wywołanie fałszywego alarmu.

Wczoraj, tuż przed godziną 17.00 na telefon centrum powiadamiania ratunkowego zadzwonił pewien mężczyzna, który informował o tym, że w pociągu relacji Bielsko Biała – Wadowice znajduje się terrorysta.  Na najbliższą stację kolejową wysłano natychmiast policyjne patrole,  pociąg został zatrzymany. Ewakuowano z niego 20 pasażerów, a następnie policyjny pirotechnik z psem do wykrywania ładunków wybuchowych sprawdził wszystkie przedziały nie ujawniając żadnych materiałów wybuchowych.

– Sprawca, widząc skutki swojego działania, wyrzucił telefon myśląc, że uniknie w ten sposób namierzenia. Dokładne przeszukanie terenu przez policjantów pozwoliło jednak na odnalezienie telefonu, który został zabezpieczony. Równocześnie z poszukiwaniem telefonu policjanci prowadzili kontrolę pasażerów, podczas której ustalili że sprawcą fałszywego alarmu był 31 – letni mężczyzna, bez stałego miejsca zamieszkania czasowo przebywający na terenie Bielska – Białej – mówi Katarzyna Padło z małopolskiej policji.

Mężczyzna zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. W chwili zatrzymania był nietrzeźwy, w jego organizmie znajdowało się blisko 2 promile alkoholu. Mężczyzna przyznał się do fałszywego zgłoszenia i jeszcze dziś usłyszy zarzuty. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 8 pozbawienia wolności. Decyzję o jego dalszym losie podejmie prokurator i sąd.

– Sprawcy tego rodzaju karygodnych czynów nie mogą czuć się bezkarni, a ich ustalenie i zatrzymanie to tylko kwestia czasu. Oprócz odpowiedzialności karnej, podejrzani o takie przestępstwa mogą zostać obciążeni sporymi kosztami akcji wszystkich służb ratunkowych. Dlatego też przestrzegamy przed podobnymi zachowaniami, które mogą mieć bardzo poważne następstwa – dodaje Padło.

 (ip)

fot. KPP Oświęcim

Zobacz także