Walka o meleksy trwa. Znikną czy nie?

Musisz przeczytać

Prezydent Jacek Majchrowski wpadł na pomysł jak ograniczyć liczbę meleksów w centrum Krakowa. Nowe przepisy weszły w życie z Nowym Rokiem, ale nie obowiązywały zbyt długo – wojewoda unieważnił zarządzenie prezydenta, bo stanowią „rażące naruszenie obowiązującego porządku prawnego”. Spór trwa więc w najlepsze, a meleksy wciąż kursują po Rynku Głównym.

Zgodnie z przepisami uchwalonymi przez prezydenta Jacka Majchrowskiego, od 1 stycznia wjazd na Rynek Główny miało tylko 130 meleksów, które zostały podzielone na dwie grupy. W dni parzyste mogła korzystać z wjazdu jedna, a w dni nieparzyste druga grupa – w praktyce miało to skutecznie ograniczyć liczbę meleksów kursujących po ścisłym centrum Krakowa do 65.

Nowe przepisy wprowadzone przez Jacka Majchrowskiego nie spodobały się jednak nowego wojewodzie Józefowi Pilchowi, który zakwestionował zasady, bo jego zdaniem w tak kluczowej sprawie miasto powinno mówić jednym głosem, a w debacie nad przepisami zabrakło głosu radnych.

Prawnicy Urzędu Wojewódzkiego w swojej analizie podkreślili, że Jacek Majchrowski wydając decyzję o limitach na liczbę meleksów, naruszył również swobodę działalności gospodarczej. W efekcie zarządzenie prezydenta Krakowa zostało unieważnione, a meleksy nadal mogą dzielić i rządzić na Rynku Głównym w Krakowie, zamieniając zabytkowy plac w parking wózków golfowych.

To jednak jeszcze nie koniec walki o meleksy w centrum Krakowa. Prezydent nie wyklucza wniesienia skargi na decyzję wojewody – spór z pewnością będzie miał więc jeszcze swój dalszy ciąg.

(pt)

fot. iStock.com/Michał Zacharzewski

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

1 KOMENTARZ

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Oceniane
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca