Wciąż bez zgody na podwyżkę cen biletów

Powraca temat podwyżki cen biletów. Podczas środowej sesji, radni po raz kolejny spierali się o ostateczny kształt nowej taryfy.

Punkt przewidujący głosowanie nad ewentualną podwyżką nie znajdował się w harmonogramie dzisiejszej sesji, został jednak rzutem na taśmę wprowadzony pod obrady.

Jak na razie, radni żadnego z klubów nie chcą zaakceptować propozycji urzędników Zarządu Transportu Publicznego.

Jakie podwyżki?

Przypomnijmy, projekt ZTP zakłada podwyżki cen biletów na poziomie od 10 do 50 proc.:

– bilet 20-minutowy, kosztujący obecnie 2,80 zł kosztowałby po zmianach 3,40 zł;

  • – dotychczasowy bilet godzinny, kosztujący 5 zł zostałby zamieniony biletem 50 minutowym, w cenie 4,60 zł;

– cena biletu miesięcznego na jedną linię, dla osób nieposiadających Karty Krakowskiej wzrosłaby z dotychczasowych 46 zł do 69 zł;

  • – za bilet sieciowy mieszkańcy nieposiadający Karty Krakowskie zapłaciliby z kolei 106 zł.

Kraków i tak tani!

Radni nie przyjęli argumentacji Łukasza Franka, dyrektora ZTP przekonywującego,, że Kraków jest miastem mającym najtańsze bilety sieciowe.

Łukasz Gibała, szef Krakowa dla Mieszkańców stwierdził, że polityka miasta nie powinna opierać się na założeniu, że komunikacja miejska służy do generowania zysków. – Zgłosiliśmy jako klub poprawki mające na celu wyeliminowanie wszystkich niekorzystnych zmian dla mieszkańców. Trzy poprawki. Jesteśmy przekonani, że przede wszystkim powinniśmy tak kształtować politykę, by zachęcać do podróży komunikacji miejskiej, a nie korzystania z samochodów – stwierdził.

Negatywnie o podwyżkach wypowiedziała się także małopolska Solidarność, w opinii której podwyżki w zaproponowanym kształcie są nie do przyjęcia i w konsekwencji doprowadzą do porzucenia przez pasażerów komunikacji miejskiej i przesiadki do prywatnych samochodów.

Wantuch: niech przyjezdni płacą!

Łukasz Wantuch, radny Przyjaznego Krakowa wycofał swoją poprawkę do projektu nowej taryfy i skierował wniosek formalny o usunięcie punktu z obrad i skierowanie uchwały do projektodawcy i uwzględnienie jego propozycji przewidującej pozostawienie dotychczasowych cen biletów dla posiadaczy Karty Krakowskiej i podwyżki dla przyjezdnych, niepłacących podatków w mieście.

Wantuch zapowiedział, że weryfikacja tego czy ktoś jest, czy nie mieszkańcem następowałaby w drodze okazania Karty Krakowskiej.

Pomysł Wantucha skrytykował radny Michał Starobrat z Koalicji Obywatelskiej,który krytykował autora wniosku za „szkolne błędy” i podawanie nieaktualnych danych, które jasno wskazują na wzrost sprzedaży biletów.

Łukasz Wantuch nieoczekiwanie znalazł poparcie wśród radnych Prawa i Sprawiedliwości. – Sądzę, że przedłożona propozycja radnego Wantucha jest rozwiązaniem do przyjęcia z jednej strony nie obciążamy mieszkańców podwyżkami, a z drugiej strony będziemy mieli wpływy ze strony tych, którzy przyjeżdżają do miasta, czy to okazjonalnie, czy mieszkają tutaj, ale nie są zameldowani – stwierdził.

Wątpliwości co do pomysłu Wantucha zgłosił Łukasz Franek, dyrektor Zarządu Transportu Publicznego. – Moim zdaniem jest pewien limit, to różnicowanie jest zasadne, ale nie powinniśmy „przegrzać”, bo te osoby, które przyjeżdżają nie mogą być karane, jest granica, po której mogą powiedzieć „nie” i zrezygnować z publicznego transportu. To 35 proc. mieści się w granicach akceptacji – zapowiedział.

Starobrat: specjalna taryfa

Wspomniany wcześniej Michał Starobrat złożył natomiast projekt uchwały kierunkowej przewidujący specjalną bonifikatę dla posiadaczy Karty Krakowskiej. Mieszkańcy, którzy wykupiliby kartę na pięć miesięcy, miesiąc później mogliby ją kupić z 60 proc. upustem.

Moim zdaniem jest pewien limit, to różnicowanie jest zasadne, ale nie powinniśmy „przegrzać” bo te osoby, które przyjeżdżają nie mogą być karane, jest granica, po której mogą powiedzieć „nie” i zrezygnować z publicznego transportu. To 35 proc. mieści się w granicach akceptacji.

O tym czy nowa taryfa zostanie przegłosowana dowiemy się po południu. Łukasz Franek zaapelował, by radni w końcu podjęli wiążącą decyzję. – Rozmawiamy o taryfach od grudnia, teraz czas na podjęcie decyzji i mam nadzieję, że zostanie przyjęta – zapowiedział.

KRA

Najnowsze

Co w Krakowie