Więźniowie skoszą krakowskie trawniki?

Wysoka trawa, wystające z niej gigantyczne chwasty i nieuporządkowane zieleńce – to zmora Krakowa po każdej ziemie. Podobnie jest w tym roku. Urzędnicy tłumaczą, że brakuje im „mocy przerobowych”, bo do skoczenia jest naprawdę sporo. Dlatego też radny miejski proponuje, aby uporządkowaniem terenów zielonych zajęli się… więźniowie.

– Osoby te mogłyby w ramach wykonywania kary ograniczenia wolności oraz pracy społecznie użytecznej, pod nadzorem sądu i kuratorów oraz np. Zarządu Zieleni Miejskiej pracować przy utrzymaniu zieleni na terenu Krakowa, zwłaszcza przy koszeniu traw. Pozwoliłoby to odciążyć miejską kasę i znacznie poprawić walory estetyczne oraz komfort życia mieszkańców – argumentuje radny Wojciech Krzysztonek.

Szukanie rozwiązań

W interpelacji skierowanej do prezydenta miasta zaznacza, że problem opóźnień w koszeniu trwa powraca co roku, a „mieszkańcy wielu rejonów miasta są zaniepokojeni wysoką, nieskoszoną trawą, występującą w ich sąsiedztwie”.

– Mam świadomość ogromu pracy, jaką należy wykonywać regularnie  w tym zakresie, co wiąże się również ze znacznymi kosztami finansowymi. Wiem też o różnych utrudnieniach (uruchomienie nowego systemu utrzymania zieleni „Utrzymaj standard”, konieczność powtórzenia przetargów na firmy utrzymujące zieleń w sześciu dzielnicach Krakowa). Mimo to, w moim przekonaniu, należy szukać rozwiązań, które pozwolą zintensyfikować działania miasta w tym zakresie, co niewątpliwie przełoży się na komfort życia mieszkańców. Tym bardziej, że trawa szybko odrasta i powinna być koszona znacznie częściej niż pozwalają na to możliwości finansowe miasta – dodaje Krzysztonek.

Pomysł może wejść w życie

Samorządowiec proponuje, aby Jacek Majchrowski skorzystał z  rozwiązań, jakie daje rozporządzenie ministra sprawiedliwości i do pracy wziął więźniów.

– Jesteśmy otwarci, żeby porozmawiać na ten temat – mówi nam major Tomasz Wacławek z Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Krakowie. – Musimy jednak poznać więcej szczegółów. Więźniowie mogą być bowiem kierowani do prac porządkowych na rzecz określonych instytucji. Trzeba więc sprawdzić, kto będzie nadzorował te osoby. Jeśli doprecyzujemy pewne kwestie, myślę że pomysł jest możliwy do zrealizowania – dodaje mjr Wacławek w rozmowie z KRKnews.

Teraz czekamy więc na decyzję urzędników prezydenta miasta. Jeśli ta będzie pozytywna, wiele wskazuje na to, że wkrótce więźniowie pomogą w utrzymaniu porządku na krakowskich trawnikach.

Łukasz Mordarski

Zobacz także