Wisła Kraków. Poszli po całości! Takiego Vanna Ly jeszcze nie widzieliście [wideo]

fot. screen z Youtube

Facet już jest legendą. W krótkim czasie zrobił większą furorę niż Bruce Lee, Kazuyoshi Funaki i Tsubasa razem wzięci. Przed Państwem Vanna Ly, zbawca Wisły, o którym już kręcą filmy i piszą piosenki.

W trudnych dla Wisły chwilach nie pozostaje nic innego niż śmiech. Vanna Ly miał sprawić, że klub znów będzie wielki, a na razie sprawił, że jest wielkim, ale pośmiewiskiem.

W skrócie – Ly, członek kambodżańskiej rodziny królewskiej, miał przelać 12 mln zł na ratunek Wisły, ale złapał go zawał serca i do dziś nie ma z nim kontaktu. To wersja oficjalna. Nieoficjalną wyraził Mats Hartling, drugi ze zbawców, który w wywiadzie dla Sport.pl nazwał Ly „małym dupkiem”, który wszystkich oszukła.

Jakby nie było – Ly jest dziś szalenie popularny. Tak popularny, że… powstają o nim piosenki.

„W ostatnich dniach bardzo głośno o nowym inwestorze, który rzekomo miał kupić akcję Wisły Kraków – p. Vanna Ly. W tym utworze prezentujemy humorystyczną stronę całej sytuacji i zdarzeń jakie odbywały się wokół p. Ly. W pełni solidaryzujemy się z kibicami Wisły Kraków i życzymy bardziej poważnych inwestorów!” – napisali autorzy piosenki.

Ale to nie koniec, bo film o Małym dupku Vanna Ly ma również nakręcić… Patryk Vega. Trailer już wyciekł do sieci

„Film opowiada dramatyczną historię Wisły Kraków, która pod koniec roku 2018 znalazła się na skraju upadłości… sytuacje mógł jedynie uratować członek kambodżańskiej rodziny królewskiej – Vanna Ly i szwedzki przedsiębiorca – Mats Hartling […] Film nie miał na celu nikogo obrazić ani pokazać w negatywnym świetle, parodia w subiektywny sposób obrazuje faktyczną sytuację klubu Wisła Kraków” – napisali twórcy produkcji i trzeba przyznać, że dzisiejszą rzeczywistość Wisły nakreślili bardzo wyraźnie.

A jakby tego było, to zapraszamy Was jeszcze na przegląd memów ze Zbawcą Wisły Kraków

Wisła na skraju przepaści, a ludzie pękają ze śmiechu. To oni zrobili z klubu pośmiewisko!

Są więc filmy, piosenki, memy i ogromna popularność. Trzeba przyznać, że Bogusław Cupiał był z Wisłą ponad 20 lat i przelał jej setki milionów złotych, ale nawet nie zbliżył się do tego, co Ly załatwił w dwa tygodnie i to za złotówkę, którą miał przekazać prezes Marzenie Sarapacie w zamian za akcje klubu.

ds

Zobacz także