PKP kontra krakowianie? Pięć decyzji, które wytrąciły marszałka z równowagi

Dariusz Sieczkowski via Foter.com

PKP winne całego zła? – Szacujemy, że około 20 procent pasażerów pociągów przesiadło się z powrotem do samochodów z powodu utrudnień w ruchu kolejowym – mówi na antenie Radia Kraków marszałek województwa małopolskiego, Jacek Krupa.

Podczas rozmowy Krupa wyraził zdumienie kilkoma decyzjami PKP.

Marszałka zaskoczyło:

  • Fakt, że linia kolejowa do Skawiny musi przejść teraz remont. – Zaskoczeniem jest to, że po wykonaniu łącznicy na Krzemionkach, ta inwestycja musi czekać na swoje wykorzystanie, bo zaczynają się remonty na torach w kierunku Skawiny. Mówiło się, że ta linia jest wyremontowana – mówi Krupa.
  • Remont na linii Kraków Główny – Wieliczka. – Jeszcze tego nie policzyliśmy do końca. To zależy od pory dnia, dnia tygodnia. Inaczej jest też w weekendy. Około 20% osób przesiadło się znowu do samochodów. Wszyscy widzimy, że się to korkuje. Ja mieszkam w Skawinie. Dojazd 2 miesiące temu zajmował mi 30 minut. Teraz trudno w godzinie się zmieścić. Jestem rozżalony. Nasza wielka praca przy promocji kolei, podniesienie standardów, została zepsuta przez PKP – mówi marszałek.
  • Remont trasy do Miechowa. – Została oddana dwa lata temu, a teraz znów będzie remontowana. Nie chce podejrzewać polityków, ale dziwne jest to, że nie mamy partnera do współpracy, żeby jak najmniej zakłócać wygodę pasażera – zwraca uwagę.
  • Kumulacja remontów w jednym momencie. – Nasza wielka praca przy promocji kolei, podniesienie standardów, została zepsuta przez PKP. Oni nie myślą o pasażerach, ale o sobie. W kierunkach na Miechów, Wieliczkę, Balice i Tarnów mamy wielkie prace. To paraliż. Rozumiem, że chodzi o wykorzystanie środków unijnych, ale można to było zrobić rozsądniej. Trzeba było myśleć gdzie w tym planie jest pasażer. Poza Kolejami Małopolskimi o pasażerach nikt nie myśli. Takie mam wrażenie – mówi Krupa.
  • Nowy rozkład pociągów do Wieliczki na który narzekają pasażerowie. – Tak. To było uregulowane. Jeździliśmy co pół godziny. To zostało zakłócone przez… To też kwestia Balic. Zaczęliśmy wozić 1/3 pasażerów lotniska. Teraz też o połowę spadła ilość pasażerów – dodaje.

Kiedy będzie lepiej? – Tego nie wiemy. Różne są terminy. Niektóre przerwy są kilkumiesięczne. Generalnie z naszych informacji wynika, że prace będą trwały kilka lat. To nie jest do przyjęcia – podkreśla marszałek województwa.

(wm, Radio Kraków)

Dariusz Sieczkowski via Foter.com

Zobacz także