Wojna na wyniszczenie. „Nie da się zatrzymać zmian”

Tak szeroko zakrojonej wojny z UBER-em nie prowadzi chyba żadne inne miasto! Krakowscy urzędnicy są bezlitośni i co chwilę nakładają kary nie kierowców, którzy przewożą ludzi. – To wojna na wyniszczenie, ale nie da się zatrzymać postępu i zmian, które się dokonują w społeczeństwie – mówi nam pani Agnieszka, która na co dzień, zamiast z tradycyjnych taksówek, korzysta właśnie z aplikacji UBER.

Kontrolerzy rzeczywiście próbują wykończyć – ich zdaniem – nieuczciwą konkurencję. Raz po raz informujemy na naszych łamach o kolejnych mandatach. Nie inaczej jest tym razem. Krakowscy urzędnicy znowu wzięli się za przewoźników. – W październiku kontynuowano w Krakowie działania przeciw nieuczciwej konkurencji w przewozach osób. Wszczęto postępowania administracyjne w sprawie nałożenia kar pieniężnych na łączną sumę 72 tysięcy złotych – czytamy w komunikacie magistratu.

Cena? 8 tysięcy złotych

21 października w godzinach wieczornych cztery zespoły, złożone z pracowników Urzędu Miasta Krakowa i nieumundurowanych funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji zamówili za pomocą mobilnej aplikacji smartfonowej UBER cztery przewozy w organizacji zrzeszającej nielegalnych przewoźników osób.

– W wszystkich przypadkach stwierdzono wykonywanie usług przewozowych bez posiadania wymaganej licencji na wykonywanie transportu drogowego osób oraz wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a ustawy o transporcie drogowym, a jednym przypadku wykonywanie przewozu okazjonalnego z naruszeniem zakazu używania urządzenia służącego do obliczania należności. Inspektorzy ITD wszczęli wobec czterech przewoźników postępowania administracyjne w sprawie nałożenia kar pieniężnych na łączną sumę 72 tysięcy złotych (po 8 tysięcy złotych za każde naruszenie) – opisują kontrolerzy.

Brak cennika

Ponadto, dwóch kierowców wykonało przewozy bez założonej działalności gospodarczej. – W tych przypadkach zostały dodatkowo wszczęte przez pracownika Urzędu Miasta Krakowa postępowania wyjaśniające zmierzające do skierowania do sądu wniosków o ukaranie kierowców za wykroczenia przeciwko porządkowi publicznemu z art. 601 § 1 Kodeksu wykroczeń – czytamy. Za czyny te kierowcom grożą kary ograniczenia wolności albo grzywny do 5 tysięcy złotych

I dalej: Wszyscy przewoźnicy popełnili nieprawidłowości skarbowe, polegające na niezaewidencjonowaniu sprzedaży usługi za pomocą kasy fiskalnej. Nieprawidłowości te zostaną zgłoszone do właściwych urzędów skarbowych, które orzekając na podstawie Kodeksu karnego skarbowego – nakładają na kierowców mandaty karne.

Dodatkowo stwierdzono, że żaden pojazd UBER nie posiadał wewnątrz cennika usług, a przepisy ustawy o informowaniu o cenach towarów i usług stanowią, że w miejscu świadczenia usług uwidacznia się ceny jednostkowe usługi w sposób jednoznaczny, niebudzący wątpliwości. Jeżeli sprzedawca usługi nie wykonuje tych obowiązków, wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej nakłada na niego, w drodze decyzji, karę pieniężną do wysokości 20 tysięcy złotych. Dokumentacja ze wszystkich przejazdów UBER zostanie przekazana do Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Krakowie.

Recydywista i policjant na emeryturze

Jeden z kontrolowanych kierowców okazał się recydywistą, bowiem za wykonany w kwietniu przewóz został ukarany przez krakowski sąd rekordową grzywną w wysokości 2 tysiące złotych + 250 złotych koszty sądowe.

Z kolei inny kierowca wylegitymował się paszportem ukraińskim. Początkowo kierowcy groziło zatrzymanie pojazdu na poczet grożących mu kar pieniężnych, jednakże w trakcie przesłuchania okazało się, że posiada pozwolenie na pracę w Polsce. W przypadku następnego kierowcy wystąpiła rozbieżność pomiędzy imieniem i fotografią kierowcy uwidocznionym na dokumencie sprzedaży usługi, a imieniem i wizerunkiem kontrolowanego kierowcy. Okazało się, że na tym samym pojeździe jeżdżą dwaj zmiennicy i kierowca – po rozpoczęciu swojego dyżuru – zapomniał ustawić w smatrfonie swoje konto i cały czas pracował na kolegę.

Natomiast czwarty z kierowców, na okazaną tuż po zakończeniu przewozu przez nieumundurowanego policjanta-pasażera legitymację służbową i prośbę o przygotowanie dokumentów do kontroli – okazał swoją legitymację policjanta… na emeryturze.

Rozrzut cenowy

Na uwagę zasługuje fakt, że wszystkie przewozy zostały zamówione z tego samego miejsca w centrum Krakowa w ten sam rejon w Krowodrzy z odległością nieprzekraczającą 3 km i we wszystkich kierowcy UBER zastosowali podwyższone stawki, tj. 40, 60, 110 i 170 %. Za cztery usługi UBER zapłacono łącznie 100,73 zł (od 19 do 37 zł). Gdyby te przewozy były wykonane przez najtańsze, licencjonowane krakowskie taksówki – ogólny koszt wynosiłby ok. 45 zł, tj. 6 zł opłata początkowa (w tym pierwszy km bezpłatny) + 2 km * 1,80 zł/km + 1–2 zł opłata czasowa.

– W związku z powtarzającymi się nieprawidłowościami w zakresie przewozów osób, Wydział Ewidencji Pojazdów i Kierowców zapowiada, że w celu zwalczania nieuczciwej konkurencji, w dalszym ciągu będzie sprawował na terenie Krakowa nadzór nad tą działalnością – zapowiadają władze miasta.

(rg, ip)

fot. Pixabay

4 KOMENTARZE

Najnowsze

Co w Krakowie