Wraca normalność. Krakowskie kluby nie przegrywają spotkań

W końcu! Krakowskie kluby z piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy nie przegrywają spotkań. Cracovia ostatni raz uległa rywalom 19 września (0:1 z Arką Gdynia), a Wisła już niemal zapomniała jak gorzko smakuje porażka. Ta ostatnia przytrafiła się blisko 40 dni temu. Wygląda na to, że w końcu wraca normalność.

Początek sezonu brutalnie zweryfikował możliwości krakowskich drużyn. Wisła, po zamieszaniach pozasportowych, na dobre ugrzęzła na dnie tabeli. Zresztą, jest tam nadal, jednak ma już tyle samo punktów, co Ruch Chorzów i Górnik Łęczna, a najbliższy mecz drużyna rozegra na Reymonta z Termaliką, więc faworyt może być tylko jeden. Włodarzy i kibiców Wisły, zapewne tak bardzo jak wyniki, cieszy nowa umowa sponsorska z firmą Lyoness, która wprowadziła nieco spokoju w wyjątkowo niespokojne serca osób związanych z klubem.

Cracovia zaczęła sezon jeszcze gorzej, bo od żenujących występów w Lidze Europy. Klub z drugiej strony Błoń odpadł z drużyną, której nazwy nikt nie pamięta, a później przegrane przytrafiały się regularnie w rodzimej Ekstraklasie. Teraz jest znacznie lepiej – w ostatnich dwóch meczach Cracovia strzeliła aż 7 bramek, nie tracąc przy tym żadnej. Co zatem czeka nas w najbliższych tygodniach?

Wydaje się, że Cracovia na dobre oddaliła się od dna tabeli i w tym sezonie już tam nie wróci. A Wisła? Cóż, jeśli będzie punktować tak jak w ostatnim miesiącu, to zapewne kibice szybko zapomną o sytuacji, która niemal nie doprowadziła ich ukochanego klubu do zagłady. Trudno jednak pokusić się o stwierdzenie, że Wisła zyskała spokój. Tu nóż przy gardle będzie znajdował się długo  – niestety, także wtedy, gdy sportowe wyniki będą rewelacyjne. Nerwowe poszukiwanie pieniędzy trwa w najlepsze.

(kr/js)

fot. via Foter.com

Zobacz także