Wracają podwyżki dla władzy. Poseł PiS z Krakowa sprawdza, czy coś da się jeszcze zrobić

Ryszard Terlecki / fot. archiwum / Facebook

– To kończy sprawę – tak wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki skwitował odrzucenie przez Senat ustawy o podwyżkach dla najważniejszych osób w państwa. Ale teraz poseł PiS z Krakowa sonduje opozycję, czy jednak nie byłoby zgody na odrzucenie weta Senatu i wprowadzenie gigantycznych podwyżek w życie.

„W szeregach parlamentarzystów PiS rośnie bunt przeciwko „niskim zarobkom” i złość za intratne posady dla kolegów i ich rodzin” – można przeczytać w dzisiejszej Gazecie Wyborczej. Jak podaje, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, ważny poseł PiS z Krakowa sonduje opozycję, czy pomogłaby odrzucić senackie weto do ustawy w sprawie podwyżek pensji.

– To dobry pomysł, ale nie wiem, czy się uda – miał powiedzieć Ryszard Terlecki. Jak twierdzi Gazeta Wyborcza, to on jest odpowiedzialny za operację „podwyżki””. Poseł PiS rozmawiał już o sprawie z liderami PSL i Lewicy, ale usłyszał stanowcze „nie”. Ale w przyszłym tygodniu PiS chce zorganizować spotkanie z przedstawicielami wszystkich klubów i wrócić na nim tematu podwyżek dla rządu,posłów i prezydenta.

Jakie miały być podwyżki dla władzy?

To nowe pensje władzy, wyliczone na podstawie nowej ustawy (kwoty brutto)
• prezydent: 25 981 zł
• marszałkowie Sejmu i Senatu: 21 984 zł
• wicemarszałkowie Sejmu i Senatu: 17 987 zł
• premier: 21 984 zł
• ministrowie: 17 987 zł
• wiceministrowie: 16 988 zł
• wojewodowie: 14 989 zł
• wicewojewodowie: 12 990 zł
• posłowie i senatorowie 12 600 zł (do tego jeszcze dieta).

Nowa ustawa ustanowiła także wynagrodzenie dla pierwszej damy (małżonki prezydenta RP). Będzie to ok. 18 tys. zł brutto miesięcznie.

(red)

Nie będzie podwyżek dla władzy!

Zobacz także