Wybory prezydenckie 2020. Jest projekt PiS określający nowe zasady głosowania

W Sejmie jest już projekt ustawy określający nowe zasady głosowania w wyborach prezydenckich. Prawo i Sprawiedliwość godzi się na klasyczne głosowanie w lokalach wyborczych oraz głosowanie korespondencyjne na życzenie wyborcy. Wszyscy dotychczasowi zarejestrowani kandydaci na prezydenta nie będą już musieli zbierać podpisów poparcia, ale mogą zgłosić się nowi kandydaci, o ile przedstawią co najmniej 100 tys. podpisów osób popierających kandydata. A marszałek Sejmu dostanie uprawnienia do zmiany terminu głosowania.

Nowe zasady przeprowadzenia wyborów prezydenckich to element porozumienia zawartego w ubiegłym tygodniu przez Jarosława Kaczyńskiego i Jarosława Gowina. Sejm zajmie się projektem autorstwa PiS już na wtorkowym posiedzeniu. I najprawdopodobniej dziś go uchwali. Przynajmniej taki plan ma PiS.

Tradycyjnie i korespondencyjnie

Teoretycznie wszystko wraca na stare tory. Wybory odbędą się w tradycyjny sposób – głosowanie ma być w lokalach wyborczych. Możliwe będzie głosowanie korespondencyjne, ale na wyraźne życzenie wyborcy. Zamiar głosowania korespondencyjnego trzeba będzie zgłosić do 12 dnia przed wyborami. Osoba, która trafi na kwarantannę, będzie mogła to zrobić na 5 dni przed terminem głosowania. Korespondencyjny tryb udziału w wyborach przewidziano również dla Polaków mieszkających za granicą.

Otrzymany pakiet wyborczy trzeba będzie wrzucić do odpowiedniej skrzynki najpóźniej na 2 dni przed terminem głosowania. Polacy mieszkający poza granicami kraju będą musieli na własny koszt wysłać pakiet wyborczy do polskiego konsulatu.

Starzy i nowi kandydaci

Projekt PiS określa też zasady zgłaszania kandydatów na prezydenta. Ci, którym w niedobytych wyborach udało się już zarejestrować, będą mogli automatycznie stać się kandydatami w nowych wyborach. Wystarczy, że się zgłoszą do startu. Ale można będzie tworzyć nowe komitety i zgłaszać nowych kandydatów na prezydenta. Ale wtedy konieczne będzie zebranie co najmniej 100 tys. podpisów poparcia dla danej kandydatury.

Terminy można zmienić

Ale w projekcie PiS jest też uprawnienie dla marszałka Sejmu do zmiany terminu wyborów. Elżbieta Witek będzie mogła dowolnie zmienić kalendarz wyborczy. Wystarczy, że wniosek w tej sprawie złoży minister zdrowia, a opinię wyrazi Państwowa Komisja Wyborcza. Opinia będzie jednak niewiążąca dla pani marszałek. Jeśli ten przepis przejdzie, Elżbieta Witek będzie mogła dowolnie przesunąć nie tylko termin głosowania, ale też skrócić termin wykonania niektórych czynności wyborczych.

Termin wyborów i kalendarz wyborczy marszałek Sejmu Elżbieta Witek powinna ogłosić w ciągu 14 dni od 10 maja. Ale jeśli przejdzie przepis o jej dodatkowym uprawnieniu,potem będzie mogła zmienić wszystkie terminy. Oczywiście uzasadniając to sytuacją epidemiologiczną w kraju.

Opozycja była pierwsza

Zanim pojawił się projekt PiS, swoje propozycje zgłosili posłowie Koalicji Obywatelskiej. Ale to projekt partii rządzącej trafi pod obrady Sejmu. Inicjatywa KO była podobna do tej, która zgłosili posłowie PiS. Jednak zawierała też inne elementy – np. poszerzała sposób głosowania o możliwość oddania głosu przez internet.

Z kolei Lewica proponowała, by zasady przeprowadzenia wyborów prezydenckich ustaliły wszystkie partie przy okrągłym stole.

Grzegorz Skowron

Najnowsze

Co w Krakowie