Wybory prezydenckie 2020. Krakowski kandydat pozamiatał. Zasugerował dodatek dla… meneli [wideo]

Stanisław Żółtek / fot. facebook.com/Zoltek.Stanislaw

Jeśli przed debatą ktoś nie znał Stanisława Żółtka, to krakowski kandydat na prezydenta sprawnie zadbał o to, by przestać być anonimowym. A wszystko dzięki jednej wypowiedzi.

Trudno wskazać zwycięzcę środowej telewizyjnej debaty prezydenckiej, ale gdyby mierzyć, kto zyskał na popularności, to mogłoby się okazać, że Żółtek staje co najmniej na podium.

A wszystko dzięki krytyce rządu, przy okazji pytania o wprowadzenie euro.

– Oczywiście, że precz z tym euro. Szkoda zadawać mi takie pytanie. Wolę porozmawiać o wyjściu Polski z Unii Europejskiej. Polska będzie coraz więcej traciła w tej wspólnocie. Jest plan wydłubania z Polski całej forsy. Horror się szykuje – mówił Żółtek.

Za moment dodatkowo rozbawił widzów, z przekąsem proponując wprowadzenie… „Menelowego Plus”.

– Jakieś 500 plus, kolejne 1000 plus, 5000 plus, jakieś bony turystyczne. Aż mi strach zaproponować rządowi, że są budki z piwem. Że może menelowe plus by jeszcze wrzucili, bo to też są głosy wyborcze – szydził Żółtek.

Jego poczucie humoru zostało docenione w studiu po debacie. – Stanisław Żółtek to znany naturszczyk, ale jego „Menelowe Plus” zostanie zapamiętane – oceniał jeden z ekspertów w TVP Info.

jk

Zobacz także