Wybory prezydenckie 2020. Marszałek Sejmu pyta TK, czy może zmienić termin głosowania

Pałac Prezydencki (fot. Wikimedia)

PiS szykuje się do przesunięcia wyborów prezydenckich na 17 lub 23 maja. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek zapowiedziała, że skieruje do Trybunału Konstytucyjnego pytanie, czy przesunięcie głosowania z 10 maja na inny termin będzie zgodne z konstytucją. Odpowiedź TK wydaje się oczywista…

Od kilku dni przedstawiciele rządu przyznają oficjalnie, że 10 maja nie da się zorganizować wyborów prezydenckich. Ale partia rządząca nie rezygnuje z majowego terminu. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek właśnie poinformowała, że zwróci się do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem, czy przesunięcie głosowania z 10 maja na inny termin będzie zgodne z konstytucją. W ustawie, nad którą teraz pracuje Senat, a która jutro wieczór (6 maja) wróci do Sejmu, znalazł się zapis, że marszałek Sejmu może zmienić termin głosowania. Według konstytucjonalistów byłoby to nielegalne.

Nie trudno się jednak domyśleć, że Trybunał Konstytucyjny pod wodzą Julii Przyłębskiej pozytywnie odpowie na pytanie Elżbiety Witek. Jeśli PiS uda się znaleźć większość w Sejmie do zatwierdzenia powszechnego głosowania korespondencyjnego, Marszałek Sejmu zmieni wyznaczona przez siebie trzy miesiące temu datę.

Marszałek Sejmu wysłała też pismo do przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej. oczekuje od niego odpowiedzi na pytanie, czy PKW jest w stanie przeprowadzić wybory 10 maja. I tu odpowiedź wydaje się oczywista. Nie tylko dlatego, że przewodniczący PKW mówił juz o tymw Senacie. PiS wprowadziłójuż do kodeksu wyborczego takie zmiany, że odebrało PKW wiele kompetencji. Dziś przygotowania do wyborów prowadzi w imieniu rządu wicepremier Jacek Sasin oraz Poczta Polska.

GS

Wybory prezydenckie 2020. Czy PiS nie uzna uchwały Senatu odrzucającej głosowanie korespondencyjne?

Zobacz także