Wyciek ścieków z huty. Firma odpowiada

– To nic innego jak popularna sól, zawarta na przykład w kredzie tablicowej, której większość z nas używała w szkole – pisze w oświadczeniu przesłanym do naszej redakcji Sylwia Winiarek, rzecznik prasowy ArcelorMittal Poland. To odpowiedź na medialne publikacje na temat wycieku dwóch tysięcy listów ścieku do kanału Such Jar. O sprawie jako pierwszy napisał portal Onet.

CZYTAJ TAKŻE: Huta wypuściła do kanału 2 tysiące litrów ścieku

Poniżej prezentujemy stanowisko ArcelorMittal Poland:

„W tekście opublikowanym dziś przez onet.pl, na który powołuje się kierowany przez Pana portal, brakuje kilku podstawowych informacji – przede wszystkim o tym, czym jest Kanał Suchy Jar, a także o rodzaju substancji, która do niego trafiła oraz o skutkach zdarzenia dla środowiska.

Otóż Suchy Jar jest wewnętrznym kanałem ArcelorMittal Poland, a substancja, która do niego trafiła, to węglan wapnia – substancja całkowicie bezpieczna. To nic innego jak popularna sól, zawarta na przykład w kredzie tablicowej, której większość z nas używała w szkole. Warto dodać, że sól ta powstała z połączenia zasadowych odcieków spod składowiska żużla krakowskiej huty z kwaśnymi odciekami pochodzącymi z osiedli mieszkaniowych w Pleszowie. Krakowska huta bowiem zgodziła się, aby do jej wewnętrznego kanału trafiały wody opadowe z terenu Pleszowa, tak aby uchronić mieszkańców tego terenu przed zalaniem w przypadku obfitych opadów atmosferycznych.

W tekście nie ma również informacji o tym, że ArcelorMittal Poland prowadził badania ilościowe i jakościowe substancji codziennie, aż do czasu ponownego uruchomienia pompy. Firma działała w oparciu o wytyczne zawarte w pozwoleniu zintegrowanym. W wyniku kwietniowego zdarzenia nie doszło do przekroczenia dopuszczalnej ilości ani jakości ścieków. Potwierdziły to badania przeprowadzone w laboratoriach zarówno krakowskiej huty, jak i WIOŚ. Informacje te znajdują się w protokole WIOŚ, na który powołuje się autor”.

(lm)

Zobacz także